ďťż
Katalog znalezionych fraz
Erotyka — strony, Obrazki i wiele więcej na WordPress

-Mam i się cieszę. Jak ktoś z Shamowców też gra, to niech się pochwali, może skoczymy na wspólnego queścika?


fajne to? dobre to? ja czasem w WoWa pykam ale cos slyszalem o GW.. Duzo tam sie kasy byli za miesiac?
W GW nie ma opłaty miesięcznej. Kupujesz oryginałkę i grasz ile chcesz. Też bym sobie kupił gdybym miał czas na granie.
-W WoW'a nie miałem okazji zagrać. Podejrzewam, że bardziej rozbudowany (spodobałby mi się) . W Guild Wars nacisk postawiony jest na drużynową walkę- czyli taki Tom Clancy's Rainbow Six/ Ghost Recon itp. w fantasy i mniej skomplikowany.
Ale ogólnie to gra wciąga całkiem nieźle. Gdyby ktoś z Shamo się przyłączyl to założylibyśmy gildię albo coś. Jak jest Shamo Quake League, to czemu ma nie być team "Shamo Riders of Apocalypse" (dajmy na to) ? (porównanie trochę dziwne, ale co tam)


Chciałem kupić sobie na wakacje, ale CD-Projekt nawalił z premierą i jak chodziłem i szukałem to dostać nie mogłem. Potem było OldTown, potem miałem wyjazd, zrobiła się połowa wakacji, a ja wydałem kasę na ASG i tym sposobem GW nie nabyłem
A szkoda bo bym sobie pograł ... gdybym miał czas
loo nie wiedzialem ze w GW nie ma abonamenciku, moze sie rozejze :>

... jak bede mial czas ...
-Hej, ludu, naprawdę nikt nie gra? Ja już jestem gotów do założenia gildii.. A na płaszczyk też mógłbym tak z 10% dać. (za założenie gildii płaci się 50 sztuk złota, a za płaszczyk (symbol, emblemat)- 2000, co już jest niemałym wydatkiem dla mnie).
Mam ale tylko Nightfalla i to od jakiś 4 dni więc jestem rooki jeszcze ale mam 10 lvl ;] gra ktoś jeszcze w GW ?
Lol, ja też chciałem sobie kupić GW... ale kupiłem Obliviona. Heh, nie żałuję bo gra jest wyśmienita, ale w między czasie zmieniła mi się konfiguracja sprzętowa i nie bardzo chcę grać z cięciem grafiki... teraz to by się pograło w GW, eh...

ps.
i pomyśleć, że kiedyś biadoliłem, że jak wyjdzie F3 to nie bede miał kompa który go uciągnie... nie wspominając o odpaleniu ;P
Nom.. też myślałem o grze... ale wiecie troche kasy poszło na sprzęt i narazie jakoś nie widzi mi się to że o moim zlagowanym łaczu nie wpominając ;p
Ja zainwestuję w GW, ale dopiero po sesji, tj. na początku lutego.

[offtop] A tak mówiąc o GW http://shamo.gry-online.pl/agora/index.php...E=02&f=2&t=3918 [/offtop]
Ja chyba kupuję w przyszłym tygodniu, powiedzcie czy by mi się zacinało na:

AMD Athlon 2000+(podkręcony do 2600)
512 MB RAM DDR
ATI RADEON 9550
A łącze to chyba 256
Btw kupowania... jak się wam poszczęści to znajdziecie w empikach lub mediamarktach (lub jeszcze jakichś) Gildwars po obnizce promocyjnej 30%. Coś takiego wydawca na wiele gier stosuje - jest nawet kilka z obnizką 50% ale nie powiem jakie bo wywaliłem linka bo na razie mnie to nie interesuje.
No właśnie te - 30% zaważyło o tym, że mam Nightfalla ;] ...
A ja dziś kupiłem dwupaka w Empiku - 189,90 zł. za obie wersje gry. Chwilowo nie mam siły by instalować, ale za niedługo i DoPr w grze zagości.

Edit: gram sobie w tego najbardziej podstawowego GW
Jak znajdziesz się w Nightfall - 3 część gry to daj znać ;]
Prawdę mówiąc deczko mi się znudziło... misje fajowe, ale generalnie to rąbanka. :] No i ten brak ludzi poza miastem...
Na początku tak jest ;] ... ale jak się już chwile gra to faktycznie jest zupełnie inaczej - niektóre misje zespołowe nie można przejść po prostu samemu aby otrzymać tytuł mistrza - i zawsze ktoś w mieście (najczęściej na dystrykt Angielski-1) nawołuje LFP Mission - LFG itd. ;] także radziłbym się nie zniechęcać na początku - też miałem podobne wrażenie ;]
Hym... No właśnie co to znaczy LFP? Looking For People? LFG domyslam się, że Looking For Guild... a może Game?

Ale generalnie co mnie zniechęciło:

1. Przyłaczyłem się do gildii... jak im było... a już wiem: MODR - Masters of the Dark Lord czy coś w tym stylu. Ogólnie polska gildia, z 80 ludzi, aktywnych tak coś koło 20-30... no i jaki tego był efekt. I tak grałem sam albo z przypadkowo napotkanymi osobami i na ogół nie polakami (Grek, Anglik itp.). Jedyne co mi się spodobało, to że po godzinie ok. 2 w nocy na czacie dzieci przestawały gadać o dupie marynie - wiem, że to może być dla niektórych rażące, ale słowo wam daję, że jak mam 25 lat, to na ogół już nie ciekawią mnie tematy osób 9 lat - i w koncu zaczynały się jakieś ciekawsze tematy offtopic. Tematy "na temat" czyli o grze czytałem zawsze... ale neistety nic z nich nie rozumiałem. A moje poczucie alienacji pogłębiły jeszcze dwie rzeczy. Nie mogłem brać udziału w trenningach gildii bo nie mam poziomu 20, a druga sprawa to jak raz o coś się spytałem na czacie gildii i na ogólnym czacie sojuszu... to ani w jednym miejscu ani w drugim miejscu odpowiedzi nie usłyszałem. Bleh... Ten brak odpowiedzi wkurzył mnie dość mocno, ale na szczęście na krótko. Ogólny wizerunek gildii mnie zniechęcił, wystąpiłem i zapłaciłem grosze by założyć własną, jednoosobową gildię i w tej chwili nazywam się Fomalhaut Szarak [DoPr].

2. Druga rzecz, która mnie zniecheciła to tereny poza miastem. Z początku mi się podobały, ale spędzam w nich bardzo dużo czasu bo mam duszę eksploratora i zbieracza. Na początku było miodzio, w tutorialu jeszcze zarobiłem około 14 tysięcy złota i teraz trzymam 15 tysiaków u Agentki, bo podobno najlepszy pancerz kosztuje coś koło tego a resztę kasy, której mam nie mało, wydaję na gadżety, upgradey... Generalnie fajnie, ale po wielu godzinach gry poza miastem zaczyna być wkurzające, że nie ma innych ludzi. Gdyby byli inni ludzie, zabijanie potworów było by o wiele ciekawsze gdyż na ogół w takich miejscach można popatrzeć na innych a także zawiązać nowe znajomości. No i poza miastem zwykle są ludzie grający, a nie handlujący, kupujacy, gadający o byle czym lub wykonujący skoordynowane tańce na schodach. Tłok i gadulstwo w miastach (myślę o Ascalonie - dobrze mówię nazwę?) jest tak duże, że po prostu wyłączam czata lokalnego i tylko widzę dymki nad głowami. No ale generalnie właśnie w miastach, szczególnie dużych, jest trudniej znaleźć ludzi grajacych...
No ale muszę przyznać, że rzeczywiście może za mało grałem i mam wrażenia głównie z Ascalonu gdzie trafia masę noob'ów takich jak ja.

3. No i na koniec coś co mnie osobiście męczy, ale w zasadzie nie mam o to pretensji do gry. W grze nie ma rzemieślniczych specjalności. Wiedziałem, że ich nie będzie i zaryzykowałem no ale niestety brakuje mi takowych.

Generalnie gra jest chyba po prostu nie dla mnie, ale jeszcze jej nie skasowałem więc może jeszcze w nią pogram jak minie pierwsze przejedzenie - jak by nie było w ciagu około półtora do 2-óch tygodnii rozegrałem w GW ok. 53h.
odkopuje temacik... wybaczcie

DoPr - znalazłeś za przeproszeniem kijową gildię... i niestety większość polskich "cechów" tak właśnie wygląda... jedyne wyjście - szukać do skutku...

a co do samego GW - można się uzależnić... może nie tak bardzo jak od WoW'a (wiadomo - masz abonament to grasz, żeby go wykorzystać) ale wciąż można... ja na przykład uzależniłem się w GW nie od gry, ale od ludzi... z okazji zbliżającej się wielkimi krokami sesji zrobiłem sobie przerwę w graniu (a bawię się w to od września zeszłego roku) i czasami mam ochotę włączyć Gw tylko po to, żeby dowiedzieć się co się działo z moją gildią jak mnie nie było...
Ja prawie skończyłem Nightfalla ... mówię prawie bo brakuje mi kilku zakończeń głównych questów na masterze - tak zawziąłem się na nie, że nie chcę bez nich skończyć gry ;]
obsy to wsiadaj na vanguarda, my tydzien temu zaczelismy grac z overseerem - zasmakujesz prawdziwegro mmorpg ;>
zawsze możesz podać nick w gw - zobaczymy co da się zrobić
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • erfly06132.opx.pl


  • © Erotyka — strony, Obrazki i wiele więcej na WordPress Design by Colombia Hosting