ďťż
Katalog znalezionych fraz
Erotyka — strony, Obrazki i wiele więcej na WordPress

Chciałbym usłyszeć jakieś opinie na temat w/w gry. Poczytałem trochę recenzji w necie i oceny są zupełnie różne. Od zachwytu do wielkiego rozczarowania... Niektórzy podobno nawet rzucali płytą o ścianę ze względu na wykręcony poziom trudności
Poza tym, jest dosyć krótka - 10h gry to raczej niewiele...

Z drugiej strony, jak na 10h to jest ponoć dosyć intensywna, no i cóż, dobra fabuła + świat SW, ech... no czuję że mnie to za bardzo przyciąga (zwłaszcza, że jestem dopiero co po skończeniu Mass Effecta, więc strasznie nakręcony jestem na porządną fabułę w klimatach sci-fi ).

Jak widzę, to najtaniej chodzi po ok. 170zł czyli duuuużo. Zastanawiam się czy ta gra jest tego warta.


Zdecydowanie odradzam zakupu tej gry na chwile obecną, po prostu poczekaj aż gra trafi np. do Platinum (o ile masz ps) czy też do innej serii. Obecną cena nie jest adekwatna do czasu jaki z tą gra spędzisz. 10 godzin? Kiedyś siedząc u znajomego i sącząc bro, przeszedł ją owy znajomy w niecałe 6:/ No ale on jest wyjadaczem ps'a od czasów jedynki, mniej doświadczonemu graczu zajęłoby to pewnie te 10, ale też niekoniecznie
Ale poza śmieszną ilością czasu, jaki ta gra wymaga do przejścia, to jest to nawet miły łupaniec A dla fanatyków SW pozycją obowiązkowa, zresztą jak wszystko z logiem SW

Grałem na moim wsapniały mnowym xboxie, wrażenia estetyczne po prostu wspaniałe, grafika wbija w ziemię i.. to wszystko. Gra polega na przebijaniu się przez wrogów jak baba przez niską kapustę, oporu jest dosłownie 0 (słownie: zero), fabuły jest praktycznie 0 (zero - wiem, że to miała być łupanka, ale po serii SW spodziewałem się po prostu czegoś więcej) i chyba nie będzie to za duży spoil, jesli powiem, że po przejściu zostawia postep fabuły całego uniwersum SW w status quo ante.

Jedyny problem stanową bossowie, których cechuje odporność na ciosy miecza świetlnego i umiejętnosci w stylu one hit = one kill. Walki polegają na trzymaniu bloku w oczekiwaniu aż skończą combo i wyprowadzenie własnego w "tym odpowiednim momencie". Pomylić się można ze dwa-trzy razy, potem czeka dekapitacja. Frajdy w tym raczej 0 (zero).

Pieniędzy na nią na pewno nie warto wydawać, można pożyczyć od kolegi i przejść w dwa dni, pogryzając przy okazji kabanosa, tak jak ja to zrobiłem.

PS do modów - tablica od SW tez jest
Zasadniczo to spodziewałem się czegoś w stylu Jedi Outcast. Biegasz, skaczesz, robisz ogólną siekę z użyciem mocy i miecza. Tyle o ile w JO zawsze była wciągająca fabuła i miodzio cut-scenki (nie mówiąc o tym że się grało, grało i grało), to tutaj też na to liczyłem.

Ja jestem zupełnie lajtowym graczem, pewnie jak gra zajmuje wyjadaczowi 6 godzin, to mnie z 12

Znowu mam dylemat GTAIV vs Force Unl. Wcześniej z GTA wygrał Mass Effect, nad którym zasiedziałem się 2 tygodnie.
Jednak jeśli to faktycznie taka króciutka gra, to sobie odpuszczę i chyba kupię GTA, a FU nabędę dopiero jak stanieje.


Grałem kilka godzin na X-ie. Graficznie niektóre levele piękne, niektóre zupełnie niedopracowane.
Gra staje się bardzo przyjemna i wciągająca, gdy mamy już w zanadrzu parę kombosów i nauczymy się z nich korzystać. /najwięcej frajdy daje oczywiście force grip z kontrolą nad złapanym przedmiotem lub wrogiem we wszystkich kierunkach (obiema gałkami)
Właśnie podczas przechodzenia gry miałem nieodparte wrażenie, że levele są robione pod to, żeby rzucać tym i owym. Wszędzie wala się pełno skrzynków, pstrynków, beczków. O ile jeszcze wyciąganie czegoś "ze ściany" przy eksplozji iskier jest efektowne i fajne, a do tego w odpowiedniej ilości w stosunku do przeciwników, tak nasranie piramid skrzynek co 30 mentrów było conajmniej nużące. W końcu samymi ludzikami też się da rzucać. O ile fajniej by się grało, gdyby tych smieci było mniej, i trzeba było się trochę nakombinować.
Ściągnąłem sobie demko, trochę pociupałem. Przyjemna rzeź Szkoda tylko, że gra została rozplanowana przede wszystkim na używanie gripa i pusha (notabene ten drugi jest cieniutki i służy tylko rozwalaniu drzwi), a liczba ciosów mieczem jest raczej niska i nijak nie da się porównać z kombinacjami z Jedi Academy. Wesoło się biega i młóci kolejnych wrogów, szkoda tylko że brak tam jakichkolwiek zagadek logicznych jak w Jedi Outcast.
No i jedna rzecz która mnie naprawdę wkurzyła. Doszedłem do miejsca, w którym atakuje mnie AT-ST. No jak żesz ubić tą cholerę?? Nawet z power-upem na zwiększenie obrażeń, ciachanie tego niewiele daje. W dodatku skubaniec rozwala mnie z działka w trymiga (ma wręcz zawrotną szybkostrzelność). No i czemu do cholery nie można go podnieść gripem, skoro 5 minut wcześniej wesoło rzucałem sobie Tie Fighterami???
Podskocz mu na wysokość "ryja", wal komba z miecza w powietrzu, a na koniec, jak juz zaczniesz spadać, to go z błyskawicy - bedzie unieurchomiony na czas, kiedy bedziesz na ziemi. Czynność powtórzyć.
Właśnie skopałem mu zad. Balszoje spasiba.
Bardzo dobra nowina dla tych, którzy musieli obejść się smakiem z racji niedostępności tego tytułu na pc. Ten stan przechodzi już do lamusa bo i na naszych pudłach będzie nam dane poczuć moc I skopać dupska Obiego, Bobba Fety, i Skywalkera

http://www.gamezilla.pl/content/star-wars-...ojawi-sie-na-pc
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • erfly06132.opx.pl


  • © Erotyka — strony, Obrazki i wiele więcej na WordPress Design by Colombia Hosting