ďťż
Katalog znalezionych fraz
Erotyka — strony, Obrazki i wiele więcej na WordPress

Co wieczór musze uważać aby nawet z błahych powodów nie obudzić się... To podejście tchórza...
Ale nim zasnę często czarne myśli mnie nachodzą...
Widzisz oczyma duszy jak źle postępujesz szkoda ci że uraziłeś kogoś że ktoś źle się czuje przez ciebie....
I nachodzą cię czarne myśli
Czasem boję się spać by w śnie nie zobaczyć pomyłki swojej życiowej jakiejś


tez tak miewam czasami, ba nawet czesto, ale ja w przeciwienstwie do ciebie lubie takie sny, potrafie wyciagnac z nich wnioski i czesto mi one pomagaja...
a ja prawie zawsze wieczorem robie jakies postanowienia i jestem na nie bardzo nastawiony, a gdy rano sie budze to traktuje to jakby to byl sen...poprostu wszystkie mysli wieczorem sa jakby skazone calym dniem i mysle malo racjonalnie, a gdy rano sie budze to stwierdzam ze bylem glupi
Też tak mam. Ale niestety nie mam mocy cofania czasu, a szkoda. Cofnąłbym pare zdarzeń i własnych decyzji.


A ja co wieczor (co noc raczej) sie katuje, bo nie moge zasnac Czekam na sen jak na wybawienie.

pozdr.

A mi sie w ogole nic nie sni... to znaczy - nigdy nie pamietam, co mi sie snilo.

pozdr.

Mjnie z kolei czesto snia sie rzeczy/ludzie, ktorych nigdy przedtem nie widzialem - strasznie glupiom sie rankiem, po takim snie czuje, bo zachodze w glowe, jakim cudem wymyslilem sobie ten dom/czlowieka/pomieszczenie czy jeszcze cos innego ..
Ja włąśnie w bezssene noce łapie zazwyczaj doła... i trace silną wolę...
W stanie miedzy snem a jawą...
Wtedy człowiek zaczyna podsumowywac się... ja czesto nie pamiętam snów ... i nie miewam koszmarów takich bym się w nocy budził... ale czasem nie chcę zasnąć... bo potem gdy leże i prubuje zasnąć czuje że łapie wielkiego doła...
Bezsenne noce są najgorsze. Wtedy to można cholery dostać ja chyba podświadomie robie rachunek sumienia i zdarza się doła łapać. Oczywiście następnego dnia obowiązkowo mnie głowa boli, więc chodzę zły i warczę na wszystko i wszystkich, a do tego jeszcze dół... cóż, dobrze, że to się narazie od dłuższego czasu nie zdarzyło...
A ja mam codziennie bezsenne noce - nie sa najgorsze, mozna sie nauczyc je wykorzystywac - lezec i zamiast myslec o dziwnych rzeczach i sie dolowac, mozna projektowac sobie w glowie nowe gry, programy i mapy do Quake.

pozdr.

ja tez nigdy nie marnotrwie nawet tych najgorszych i bezsensownych nocy . Jako ze nie wygladam na osobe myslaca jednak mysle , czy to nad kolejnym systeme autorskim , czy to nad jakas gre ( pomagam w kilku projektach) czy to nad fmudem , nowym opowiadaniem czy zrytym filmie.
No wlasnie... ale i tak wolalbym zasypiac szybciej, a nie przewalac sie co noc dwie godziny z boku na bok... Ostatnio od kompa odchodze miedzy 2 a 3 a zasypia miedzy 4 a 5...

pozdr.
ja ostatnio medzy 3-4 odchodze od kompa a zasypiam.. zasypiam? ostatnio spałem chyba jakoś w '39...
Okropne sa takie okresy w zyciu, gdy nie mozesz zasnac, bo ciagle myslisz o tym co zlego Cie spotkalo i jak sie z tym uporasz...a potem ta chwila gdy budzisz sie rano w blogiej nieswiadomosci, otwierasz oczy, i dopiero po ulamku sekundy dochodzi do Ciebie jak beznadziejna jest twoja sytuacja, i ze ten dzien tez bedzie koszmarem...
Jak najmniej tego Wam zycze
Ze wszystkim można sobie poradzić, nawet ze złymi myślami które mają to do siebie że nie chcą się odczepić... można je zwalczyć myśląc o najmniejszej nawet błahostce, która nam sprawia przyjemniość
Ja jestem chyba niepoprawnym optymistą, mam dużo różnego kalibru problemów ale jakoś nie potrafię chodzić zdołowana 24 godziny na dobę, a jak jest już naprawdę źle tak że nie mogę aż z tego powodu zasnąć to poprostu nie zasypiam tylko myślę o tym czymś złym w moim życiu tak mocno i intenywnie że po chwili mi myśli same od tego uciekają do rzeczy przyjemniejszych.
Mialem kiedyś... tak okolo rok temu serię niesamowitych snów... fascynujących... poronionych... przeladowanych symbolami... tęskinię za tym... chociaż mój stan psyhiczny wtedy pozostawial naprawdę wiele do życzenia
heh Nom mój ostatnio też wiele pozostawia...
Spoko, trzeba przez to przejść. Co cię nie zabije to cie... pokaleczy. Hm... w każdym razie u mnie z "muzgiem" teraz wszystko jak najlepiej. Grunt to umiarkowany optymizm Nie żebym byl zwolennikiem jakichś dupowatych kuracji autosugestią etc. Przez dola trzeba po prostu przejść.

A tak na temat... aaaaaaaaaaaleeeeee mialem dzisiaj porąbany sen Mieliście kiedyś sny będące nawiązaniem do poprzednich snów?? Coś fantastycznego.
Normalnie to jest dobrze, gorzej podczas roku szkolnego. Nachodzi mnie ciągle myśl, że czegoś nie zrobiłem, czegoś się nie nauczyłem, itp. Na szczęście mam na to sposób: powtarzam sobie w myślach, że nauczycielkę Xenoform rozciapta jak mi da pałę.
Heh... mi sie kiedyś sniło że grawitacja to jest cos co moge regulować sobie sama, jak chcem być grawitowana to sie grawituje, jak nie to sobie latam, mogłam też róznicować stopnie grawitacyjności i sobie ją ustawiać że teraz np grawituje mnie płaszczyzna pionowa . Bardzo przydatne przy chodzeniu po ścianach
Heh ja też miałem trochę snów normalnych inaczej ale większości nie pamiętam..
Przypomina mi się jeden, taki z tych mniej fajnych, ale akurat ten pamiętam:
siedzę sobie w krzakach chowam się przed jakimiś ludźmi, nagle (we śnie) zaczyna mi telefon dzwonić. K***a mać, łapię za telefon (we śnie) i próbuję wyłączyć. Nie daje się. Zaczynam się budzić. Rozpoznaję swój własny telefon dzwoniący na jawie.
Kurna ja też chcę takie schizy - mi to się tylko śni fantastyka i erotyka, a najczęściej jedno z drugim ... eee - no co się tak gapicie !


A mi się przypomniało coś trochę z inne beczki (sorki za OT):
Jeśli graliście kiedyś w Blair Witch Project: Rustin Parr Invastigation to wiecie, że od tej gierki lepszy jest tylko film! W każdym bądź razie kiedyś, podczas nocnej sesji w w/w grę tak się sfazowałem, że ze strachu musiałem ją wyłączyć i pójść spać. Jak rano wstałem to dalej myślałem o tej grze i schodząc po klatce schodowej (rano do szkoły biegłem) przestraszyłem się sąsiadki - podskoczyłem i prawie krzyknąłem Ocknąłem się dopiero wychodząc na dwór - jak sobie uświadomiłem co jest pięć to dopiero miałem schizę
To był jedyny raz kiedy kompletnie straciłem poczucie rzeczywistości - w sumie nie było to zbyt miłe !
Ale by były jaja jak byś na tą sąsiadkę krzyknął. Dobrze że jakiejś siekiery nie było w pobliżu, ale w razie czego może by Ci policzyli w afekcie.
Heh.. sny które najbardziej lubię to koszmary. Takie, że człowiek budzi się siedząc w łóżku, oblany potem, boi się zasnąć, ma ochotę zapalić światło. Jaka dawka adrenaliny! To jest najlepsze!
Lubię też sny, kiedy jestem panem siebie, znaczy się mogę altać, skakać daleko itp. Jak się oglądało DragonBalle to się takie schizy miało :]
A najbardziej nienawidzę snów dziwnych, znaczy się, idę do szkoły, i w połowie drogi zdaję sobie sprawę, że zapomniałem się ubrać. Wracam, a tam znowu zapominam się ubrać. I tak chodzę w tę i z powrotem. Poschizowane to jak mało co... budzę się i wiem, że tego nienawidzę.
Albo sny połączone z rzeczywistością. Fajnie się zapowiada sen, jestem sam na sam w domu jakieś laski, ona ładna, ja nie, ale ona mnie kocha i to naprawdę. Czuć to w powietrzu. Piękna kolacja, świece, ona zbliża się, całuje mnei w usta, wszystko niby pięknie. Ale w tym momencie mówię jej, że nie mogę, bo mam dziewczynę, którą kocham. Ona na to, że rozumie... Ale sen zaprzepaszczony, a w real life poczucie winy, bo ją pocałowałem (a raczej ona mnie). To jest dopiero schiz...

edit Theya
już ja nie będe pisał jakie ja mam zjechane sny albo i napisze

we śnie byłem m.in na koncercie zespołu w ktorym wokalistą był...... lenin tudzież bylem na ślubie gdzie żeniłem sie z głowicą jądrową [taka ładna głowica pomalowana na czarno z białym welonem na głowie ], pracowałem w kopalni z której wywoziłem banany i wiele innych ciekawych których na chwilę obecną nie pamiętam
widlakiem?
Ja dziś miałem powalony sen...
Na początku wkładam płyte do napędu , potem ni stad ni z owąd bum i znajduje się na polu pełnym trupów z poczuciem winy że to przez wybóch płyty...
Potem pojawiam się i dyskutuje z moim Fizykiem O technologi Tworzenia Kalarepy !!???
Potem sie budze to był Hard kore sen... zazwyczaj maja wiecej realizmu
Ja jeśli pamiętam sny to zazwyczaj są one związane z UFO

a o to mój najdziwniejszy sen:

Jadę z 3 kuzynami na rowerach przez parking przed naszą szkołą
przed nami są 2 ciężarówki , są prostopadle do nas jedna obok drugiej
jak jedna jedzie w tył to druga do przodu , 2 młodsi kuzyni przejechali bez problemu
ja ledwo co , a najstarszy nie zdążył , wtedy pojawiłem się na rowerze w dużym pokoju w swoim domu , obok stał stół, a przy nim cała rodzinka, za mną te dwie ciężarówki
wtedy młodsi kuzyni podeszli do ciężarówek i popatrzyli tam gdzie był najstarszy kuzyn i krzykneli : ale masakra! wtedy moja siostra tam poszłą i przyniosła głowe najstarszego kuzyna na widelcu i stwierdziła: "ale przynajmniej mamy głowę na widelcu "

edit: przypomniał mi się wczorjszy sen!!!
sniło mi sie że w radiu puścili "A kiss to build a dream on "
No to kolej na mnie Tylko się nieśmiać .
Ostatnio miałem sen o czarnej dzikiej klaczy która pojawiła sie u nas na wiosce no i oczywiście próbowałem jej dosiąść. Konia poniosło ale nie spadlem i jakoś takoś się "dogadalismy". Wtedy galopujac tak po WPN-nie doznałem takiego stanu eufurii i szczęscia jak nigdy .
Oczywiscie chora podswiadomsc dala znac pojawila sie Cobra (smiglowiec) ktora oczywiscie polowala na nas ale udalo nam sie uciec do wąwozu/jaru HAPPY END .
...ej ty tam z tyłu, nie śmiać się !!
Kds - mam dokladnie tak samo jak ty... wykozystuje to projektowaniem czegos i tak rano wstaje i mam gotowy projekt w glowie, wystarczy przepisac na papier
no ale to jest nie za mile uczucie.. gdy nie potrafi sie zasnac, meczy Cie cisza... a co najgorsze jak zasniesz masz ciezkie sny (mnie ostatnio opetal demon :| )

ale jest na to lek...ktory mi zawsze pomaga
Ja z kolei mam ostatnio serię snów o windzie, której zewnętrzne drzwi się same otwierają gdy sama winda jest na na górze, nagle jakaś "tajemnicza siła magnetyczna" mnie przyciąga, próbuję się zatrzymać, lecz nici. Potem spadam na sam dół, obijam się mocno, a tu winda się urywa i spada prosto na mnie.

<---mój stan po przebudzeniu
Moje sny są zazwyczaj przygodowo-sensaycjno-kryminalne i zawsze występuje w nich jakaś fajna laska Muszę skończyć z Bondem na dobranoc
Jeśli o mnie chodzi... żadko śnie, nie wiem czemu... ale jak juz mi się coś przyśni to żałuje że się obudziłem :] po prostu leci fajny wontek ;] czsem nie tylko wontek
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • erfly06132.opx.pl


  • © Erotyka — strony, Obrazki i wiele więcej na WordPress Design by Colombia Hosting