Erotyka â strony, Obrazki i wiele wiÄcej na WordPress
Drodzy forumowicze, chciałbym Wam przedstawić grę pt. "Project Entropia". Jest to dzieło szwedzkiej firmy Mindark i, co by o niej nie mówić, zasady w niej panujące czynią z niej jedną z najoryginalniejszych produkcji na rynku.
Wstęp: Gra reklamuje się jako "virtual universe". W czym to się przejawia? Otóż PE opiera się na realnej ekonomii. Co to znaczy? Już tłumaczę. Znaczy to, że do gry można wpłacać realne pieniądze. Każde 10 dolarów wpłaconych na specjalne konto przekształca się w 100 PED <Project Entropia Dollars>. "Jak to ?" -zapytacie- "Mamy zapłacć za grę, za abonament i jeszcze dopłacać?!". Nie. Gra jest ZUPEŁNIE DARMOWA. Można ją zupełnie legalnie ściągnąć z oficjalnej strony i, po zarestrowaniu konta, zupełnie legalnie grać. Nie ma też żadnego miesięcznego abonamentu! No i wreszcie najciekawsze: Z gry można też wypłacać pieniądze! Tak, na tej grze można zarabiać. Piękna perspektywa, prawda? A teraz kubeł zimnej wody: Gra jest cholernie trudna i potrzebne jest mnóstwo cierpliwości. Dlaczego? Proste - wszystko opiera się na pieniądzach. Chcesz polować? Ok, ale musisz kupić broń i wciąż uzupełniać amunicję - a to kosztuje. Chesz spróbować z bronią białą? Sprytnie, problem w tym, że broń kontkatowa zużywa się dużo szybciej niż palna. Więc nie płacisz za amunicję, ale musisz pokryć częste naprawy. Więc może coś bardziej pokojowego? Proszę bardzo: górnictwo <musisz kupić sprzęt i uzupełniać ładunki/sondy energetyczne>, rzemiosło <potrzebujesz materiałów>, handel <potrzebne Ci jakieś finanse na start>. I tak dalej, i tak dalej. Wszystko kosztuje. Ale żeby obalić wizję pławiących się w luksusie developerów z Mindark: Ich zarobek to koszt napraw sprzętu płacony przez graczy i stała opłata manipulacyjna przy wypłatach z gry. Reszta wpływających pieniędzy wędruje do wspólnej puli, która losowo rozdzielana jest na: znajdźki w pokonanych potworach, wydobyte minerały, wytworzone przedmioty, itp.
Fabuła Ok, ale o co w grze chodzi? Już mówię. Planeta Calypso miała być nowym domem dla milionów kolonistów. Jako pierwsze na Calypso wysłano roboty, aby zbadały ją i określiły ewentualne niebezpieczeństwa. Poza różnymi gatunkami dzikich zwierząt, glob wyglądał na przyjazny. Jednak gdy koloniści wylądowali, stało się coś nieoczekiwanego - maszyny zbuntowały się. Wybuchła długa wojna. Obie strony zanotowały olbrzymie straty, jednak ostatecznie to koloniści przegrali. Obiecana pomoc z Ziemi nie nadeszła - rząd zawiódł. My jesteśmy druga falą kolonistów. Rozpoczynamy przygodę na planecie, która nawet w połowie nie jest tak przyjazna, jak dawniej: dzikie zwierzęta, wędrujące swobodnie grupki robocich niedobitków, zmutowani, ogarnięci obłędem koloniści, skażone strefy. Niemal na każdym kroku można spotkać ślady wojny. Wraki maszyn bojowych walające się tak w osadach, jak i w terenie, zrujnowane budynki, zniszczone pojazdy. Miłośnicy Fallouta poczują się jak w domu Naszym głównym zadaniem jest odbudowanie społeczeństwa, stworzenie nowego świata dla nas i dla potomnych. Gra próbuje się nieco zbliżyć do legendy Dzikiego Zachodu. Osadnicy na ziemi pełnej niebezpieczeństw, myśliwi, poszukiwacze cennych minerałów...
Grafika Cóż, gra ma już swoje lata <pierwsze prace ruszyły w 1995, a grywalna jest od ok. 1998>. Jednak wciąż upgrade'owany engine trzyma się całkiem nieźle. Nie ma się co spodziewać fajerwerków graficznych, jednak wszystko jest czytelne i zrealizowane na tyle porządnie żeby nie utrudniać zbytnio gry. Możemy wybrać widok z pierwszej, lub trzeciej osoby. Wszystko jest zrealizowane w pełnym 3D. Interface jest przejrzysty i dobrze spełnia swoją rolę. Zdarzają się przekłamania, jednak nie na tyle często, żeby mnie to jakoś wyjątkowo irytowało.
Dźwięk Muzyka jest typowa dla klimatu sci-fi. Czyli w tle pogrywają utwory techno, elektroniczne i pochodne. Nie przepadam za takimi klimatami, ale przyznam, że niektóre wpadają w ucho. Mogłoby być ich jednak nieco więcej. To samo zastrzeżenie mam do dźwięków. Przyzwoite i spełniają swoją rolę, ale szczególnie ścieżki odzwierciedlające dialogi po pewnym czasie przebywania w zatłoczonym mieście potrafią drażnić swoją powtarzalnością.
Wymagania
Zalecane wymagania dla gry to: Pentium 1 Ghz 512 MB RAM Karta graficzna 32MB 3 GB na twardym dysku <choć gra zajmuje tylko ok. 1,5 GB - te 3 GB są potrzebne przy rozpakowywaniu> Windows XP/2000 Rozdzielczość 1024x768 Karta muzyczna kompatybilna z Direct X Direct X 9.0b Połączenie z internetem
Jednak na moim Duronie 800 Mhz też pomyka całkiem przyzwoicie <tnie tylko w zatłoczonych miejscowościach, ale i na to są sposoby >. Jednak w moim przypadku 512 MB RAM było koniecznością. Może na mocniejszych sprzętach uda się i z mniejszym RAMem.
Tworzenie postaci Tu wielki plus dla twórców gry. W miejsce zwyczajowego "banku twarzy" mamy niemal nieograniczone możliwości kreacji. System suwaków daje olbrzymi wybór: wzrost, muskulatura, tusza, pigmentacja skóry, długość/kolor włosów, kształt twarzy, rozstaw/wielkość/położenie/kolor oczu, wielkość/długość nosa, krój/szerokość ust, wielkość/położenie uszu. To wszystko można zdefiniować. Osoba cierpliwa i uzdolniona graficznie może stworzyć własną , całkiem wierną replikę, lub dowolny inny układ. Zmartwił mnie tylko brak zarostu. Widać są tam same elfy <A właśnie, nie ma ras - wszyscy grają ludźmi>
Mechanika Gra nie używa systemu punktów doświadczenia <przynajmniej gracz tego nie widzi>, ani poziomu postaci. Są tylko poziomy umiejętności. Mechanice najbliżej chyba do Morrowinda. Mamy kilkadziesiąt umiejętności i cech, które przyrastają w miarę ich używania. Umiejętności mają różny "stopień ważności". Te ważniejsze uzależnione są od poziomu kilku "pomniejszych". Istnieją też tzw. "trigger abilities", które nie są dostepne od początku, zdobywamy je po osiągnięciu określonego poziomu w określonych umiejętnościach. Np. po osiągnięciu stopnia "qualified sniper" <a stopień umiejętności "sniper" jest zależny od "aim", "weapons handling", "pistol/rifle/cannon" i "ranged critical hit"> otrzymujemy "triggered skill" - "marksmanship" dodatkowo poprawiający celność. Jest ponad 20 triggered skills. A skoro już przy poziomach jesteśmy. twórcy chawalą się, że rozwój postaci jest nieograniczony. Gracze zweryfikowali do tej pory 10000 lvl granicę. Wiec jeśli osiągneliście 100 lvl w jakiejś umiejętności, nie ma czym się chwalić, to zaledwie 1% Waszych możliwości Wyjątkiem jest umiejętność "sweat gathering", która blokuje się w granicach 100-200 lvl, ale o tym dalej.
Jak na kilkuletnia gre to wymagania sprzetowe ma przeogromne... Mam D800 i GF4TI4200 i 256MB RAM.... zastanawiam sie czy sciagac te iles tam giga zeby probowac..
BTW - moze jakis link? Profesje Gra nie ma odgórnie narzuconych profesji. Daje przy tym tak duże możliwości, że w zasadzie wszystko zależy od pomysłowości gracza.
Ale pokrótce omówię główne zajęcia w grze:
- Myśliwi - Każdy mob <od "mobile beast">, którego zabijemy zostawia, poza gotówką i ewentualnym sprzętem, skóry, futra, zęby, kości. Wszelkie te dobra znajdują zastosowanie <głównie u krawców, którzy robią z futer/skór ubrania, a z zebów/ kości - guziki> i wszystkie można sprzedać. Oczywiście bywa i tak, ze nic nie trafimy <łupy rozdzielane są losowo ze wspólnej puli, ale generalnie panuje zasada "im groźniejszy stworek, tym większa szansa na dobry łup">. Myśliwi najczęściej też zdobywają tzw. HoFy, czyli zapisy w "Hall of fame", osiągane dzięki wyjątkowo dużym zdobyczom.
- Górnicy - Górnicy są głównymi dostarczycielami materiałów dla rzemieślników. Z minerałów robi się broń, pancerze, dodatki do broni <np. luneta, celownik laserowy...>, narzędzia, i inne przydatne przedmioty. Wyróżniamy górników wydobywających minerały i dobra energetyczne. Róznica w zasadzie tkwi tylko w sprzecie i rodzaju wydobywanych dóbr. Cały proces wydobycia przebiega identycznie. Mówi się, że zawód górnika jest stabilniejszy, niż myśliwego <mniej "pustych" zdobyczy>. Z drugiej jednak strony trzeba mieć więcej PEDów żeby w ogóle zacząć i dużo rzadziej trafiają się HoFy.
- Rzemieślnicy - Należy zaznaczyć, że rzemieślnicy też muszą borykać się z czynnikiem losowym. W maszynach, których używają do tworzenia, zapala im się szansa na stworzenie konkretnego przedmiotu. Im też może się nieudać, a często nie odzyskują przy tym nawet użytych materiałów. Jest to bardzo liczna grupa, dzieląca się na wyraźne podgrupy <nazwy są moją "licentia poetica", w grze wyróżnia się po prostu różnych "manufacturerów">:
a) Rusznikarze - wytwarzają broń wszelkiego typu: palną, energetyczną, białą, kastety. To oni uzbrajają całą ludność Calypso
Zbrojmistrze - tworzą pancerze i zbroje. W PE elementy pancerza dzielą się na: ochronę głowy <maska/hełm>, część piersiową, naramienniki, rękawice, część udową i nagolenniki.
c) Inżynierowie - wytwarzają dodatki do broni, czyli celowniki optyczne, celowniki laserowe i wzmacniacze.
d) Technicy - tworzą różnego typu narzędzia dla górników, medyków, badaczy, itp. <np. skanery, wykrywacze minerałów, implanty>
e) Krawcy - główni klienci myśliwych. W asortymencie mają nakrycia głowy, okulary, koszule, kurtki/bluzy, spodnie, buty, bieliznę
f) Twórcy komponentów - Istnieje dziedzina, która na razie jest dość niejasna. Komponenty dzielą się na 3 grupy: elektryczne, mechaniczne i strukturalne. W danej chwili nie mają żadnego zastosowania. W przyszłości posłużą prawdopodobnie do konstrukcji pojazdów i robotów.
- Kupcy - Jedyna pewna <ale i dość montonna dziedzina>. Z tym zawodem nie wiążą się żadne umiejętności. Cała gra jest mocno powiązana z ekonomią, więc każdy po trosze musi być kupcem <w końcu myśliwi/górnicy/rzemieślnicy też muszą sprzedać z zyskiem swoje zdobycze/wyroby>. Ale są ludzie, którzy cały czas poświęcają na kupno i sprzedaż z zyskiem/ Jest to dobry spoób na "dorobienie się", by spróbować sił w wymarzonej dziedzinie. Ja aktualnie jestem właśnie na etapie "dorabiającego się" kupca
Wszystkie powyższe dziedziny wiążą się z kosztami. Ale przecież wiele osób zaczyna grę nie wpłacając ani grosza. Skąd wziąć pierwsze PEDy? Mindark pomyślało i o nich. Oto co można robić na początku:
- zbieranie "sweatu" - najpopularniejsza metoda na starcie. Wszystkie organiczne zwierzaki noszą w sobie energię zwaną "sweatem" <czyli "potem" >. Należy zbliżyć się do moba i kliknąć na niego, gdy nic nie mamy w reku. Zaczniemy tworzyć "więź energetyczną". Na tym etapie nie możemy się poruszać! Następnie klikamy ponownie i rozpoczynamy etap "wysysania". Teraz już możemy się poruszać. A często nawet powinniśmy, bo zwierzaki nie będą pokornie stały i czekały aż je "wyssiemy". Najczęściej po prostu zaatakują. Każdy mob ma określoną ilość sweatu. Zależy to od gatunku i wieku moba. Istnieją miejsca zwane potocznie "farmami sweatu". Są to miejsca, w których nagromadzenie elementów <np. ruin> pozwala "zablokować" ścigającego nas moba i spokojnie go wysysać. Sweat wraz z wydobywaną przez górników substancją zwaną "force nexus" łączy się w "mind essence", która jest entropijnym odpowiednikiem many i potrzebują jej wszyscy użytkownicy mocy psychicznych <ale o tym dalej>. Problem w tym, że zbieranie sweatu od początku pomyślane było jako wsparcie dla poczatkujących. W pewnym momencie <najczęściej między 100 a 200 lvl umiejętności "sweat gathering"> możliwość zbierania sweatu po prostu się zablokuje. Co więcej, poziom, na którym to nastąpi zależny jest od naszego doświadczenia w innych umiejętnościach. Tak więc jeśli chcecie wyciągnąć maksimum z tej możliwości zarobkowania, nie zajmujcie się niczym innym <poza handlem>. Bywały przypadki graczy, którzy od poczatku rzucili się w wir polowań, kopania, itp. i gdy potem próbowali zbierać sweat umiejętności blokowała im się nawet już na 10 poziomie. A warto sie w to pobawić chociażby dla rozwinięcia umiejętności "concentration", która przyda się jesli zamierzamy w przyszłości zajmować się mocami psychicznymi
- runnerzy - jeśli uda nam się nawiązać kontakt z myśliwymi, którzy tego potrzebują, możemy nająć się jako żywa przynęta. Biegniemy więc i prowokujemy moba, po czym uciekamy po możliwie prostej linii. A ekipa myśliwych w niego strzela. Proste, emocjonujące i jeśli dobrze trafimy - całkiem opłacalne zajęcie. <Respawn nic nas nie kosztuje, więc możemy ginąć ile wlezie>
- gońcy - bardziej zajęci gracze niekiedy potrzebują dostarczyć coś, gdzieś. Jest więc możliwość zarobienia paru groszy jako goniec. Przyznam, że nie spotkałem jeszcze nikogo, kto by szukał gońca, ale wiem, że niekiedy się to praktykuje.
- zbieranie ropy - bardzo ryzykowne zajęcie. Rafineria znajduje się w centrum trszeciej strefy PvP. Jedynej strefy, w której inny gracz może nas nie tylko zabić, ale i zabrać część naszych przedmiotów. Z rafinerii od czasu do czasu wypada beczka cennej ropy <ropa znajduje zastosowanie jako paliwo do statków kosmicznych, których kilka już na Calypso jest> i zaczyna się wielki wyścig o to, kto pierwszy do niej dopadnie. A potem sprzedajemy i liczymy pieniążki.
- Pośrednik handlowy - jeśli kupiec nie ma czasu na stanie i darcie się godzinami, co i za ile ma do sprzedania, możę nająć pośrednika. Najczęściej zarobkiem pośrednika jest jakiś procent od zysku, lub inna forma zapłaty. Własnie tak zaczynałem współpracę z mym obecnym stałym nabywcą
- zbieranie owoców - w jednym z ostatnich update'ów pojawiły się trzy rodzaje owoców, które można zbierać z krzewów rozsianych po całym terenie. Krzewy są bardzo małe więc biegnąc trudno je zauważyć. Pozostaje więdz żmudna, powolna wędrówka. Mimo to, od czasu do czasu można spotkać człowieczka drepczącego z nosem wbitym w ziemie w poszukiwaniu owocków
Jest też wiele innych możliwości. Naprawdę zależy to od pomysłowości i zaradności gracza. Przykłady: żywy worek treningowy <ktoś chce poskillować, więc najmuje "ofiarę do bicia">, medyk <trzeba mieć apteczkę>, tancerz <w "gestach" jest bank kilku rodzajów tańca, widziałem ludzi, którzy włączali szafę grającą i robili striptease Niektórzy, rozbawieni, dawali im za to kasę >
Ilość możliwości zarobkowania rozrasta się. Niedawno pojawiła się pierwsza lokacja poza Calypso - stacja kosmiczna. Ci, którzy zainwestowali kupę forsy w budowę własnych statków, zbijają teraz kokosy, bo na stacji są jeszcze groźniejsze <i tym samym zyskowniejsze> stworki, a dostać się tam można tylko dzięki ich statkom <wrócić można też płatnym teleportem - ale w tamtą stronę tylko statkiem>. W dużych miastach stoją giełdy papierów wartościowych. W przyszłości będzie więc możliwość zarabiania grając na giełdzie. Z komponentów będzie można budowac pojazdy, a wtedy pojawią się przewoźnicy, kierowcy <kontynent jest dość spory>. Ma też być rozszerzony asortyment statków kosmicznych, m.in. o jednostki bojowe. A więc pojawią się piloci walczący w przestrzeni. I wiele wiele innych...
PvP Moim zdaniem bardzo dobry pomysł. Na całym kontynencie istnieją tylko 3 strefy PvP, Nie ma więc zabijania się na prawo i lewo. Chcesz powalczyć? Idziesz do strefy. Najwięksi ryzykanci i najbardziej pewni siebie <a także zbieracze ropy> wybierają 3 strefę, jedyną, w której można stracić swoje przedmioty. Jedyne konflikty, jakie na tym tle wybuchają, to zbieracze sweatu wkurzający się na myśliwych, że zabili im moba, którego jeszcze nie "wydrenowali"
Grywalność Muszę przyznać, że zakochałem się w tej grze. To pierwszy MMORPG, w którym gracze nie dążą tylko do tłuczenia kolejnych poziomów. Tu sporo osób naprawdę chce się wczuwać w rolę! Poza tym, paradoksalnie, pomimo, że każdy PED to realny pieniądz, ludzie nie drą dla siebie każdego grosza! Przykłady? Proszę bardzo! Przedwczoraj stoję sobie w Port Atlantis i próbuję sprzedać sweat. W pewnym momencie gracz, imieniem Loop <jak się później okazało Niemiec> zaczyna krzyczeć, że na południowy zachód ukrył 10 sztuk broni. Myślę sobie "Robi nas w konia, chce się pośmiać z frajerów". Ale co mi szkodzi? Biegnę. Po lewej biegnie jeszcze jeden gość, dalej pewna dziewczyna. Rozglądam się od niechcenia, a tu za kamieniem Jester D-1! E, może to przypadek. Ale po chwili za skrzynkami drugi! I za kupką kamieni jeszcze jeden! W sumie zdobyłem 3 Jestery z dziesięciu. Są to podstawowe karabiny, nic nadzwyczajnego, ale sam fakt, że komuś chciało się poświęcić te 15 PED i zorganizować zabawę w poszukiwanie skarbów jest wspaniały. A przykłady wczuwania się w rolę? Służę: Na porządku dziennym jest włączanie szafy grającej i organizowanie dyskoteki. Nikt nic z tego nie ma, ale chodzi o zabawę. Albo inny przykład: dziewczyna zrespawnowała się na dachu budynku. Po chwili jakiś gość zaczął ją przekonywać żeby nie skakała, że on ją kocha! I tak z pięć minut odgrywali scenę samobójczyni i przekonującego ją kochanka I takich przykładów jest mnóstwo! Tu naprawdę widać, że to ludzie tworzą tę grę.
Customer Service Tu nie jest najlepiej. Powszechne sa narzekania na opieszałość, a niekiedy wręcz ignorowanie skarg i uwag przez Mindark. Już etap rejestrowania konta potrafi być frustrujący. Nie dostaje się potwierdzenia rejsetracji "z automatu". Musi to potwierdzić żywa osoba po drugiej stronie łącza. I niekiedy to trwa. Ja czekałem 3 dni, mój kumpel tydzień.
Finisz Podsumowując gra nie jest najpiękniejsza, jest nieco bugów i niedoróbek, a sporo elementów świata jeszcze się nie pojawiło. Ale jest tak niesamowicie miodna, że polecam ja z czystym sumieniem. Nie grałem jeszcze w tak dobrego MMORPGa! Ale podkreślam jeszcze raz: To gra dla cierpliwych i wytrwałych. Tu nie ma szybkiego zysku i szybkiego rozwoju. Jak w życiu Ale warto dać jej szansę.
P.S. Radzę jak najszybciej odnaleźć Cytadelę Zychion <w grze jest sieć teleportów, które trzeba "odkryć". Znacznie ułatwia to poruszanie się po kontynencie, bo jest on naprawdę spory>. To forteca, która padła ofiarą najazdu robotów. Zburzone budynki, zerwane pasy nadziemnych autostrad. I płaskorzeźby twarzy na ścianach budynków. No po prostu Fallout !:)
Tu byl link... Abadon - największe forum poświęcone grze. Znalazłem tam odpowiedzi na niemal wszystkie dręczące mnie pytania. Polecam dział "tutorials"
Przykro mi Wolv - zasady....
Ciekawie sie zapowiada...
Jeszcze pytanko - szybki maja serwer? Ile czasu sciagales gre?
Gralem jakis czas temu w PE i powiem szczerze tak sobie mi sie podobalo.... Moze bylo to dla mnie zbyt skomplikowane ( ale to raczej nie problem kazda gre mozna rozgrysc) ale to ze byla dla mnie praktycznie niegrywalna z powodu straszznych przyciec jakie robila. Mam procek 2.4 a grac sie nie dalo....
Trza bedzie sprobowac sciagnac;)
Fakt mam 256 i cielo sie nie tylko w tlumie...brr Ale niedlugo juz dokupie sobie kolejne 256 i moze gdzies tam na bezdrozach spotkasz Wolv samotnego wedrowca o dziwnym imieniu Święty...
Tja, jak na zawodowego manipulatora przystało, mam swój cel w tym całym zachęcaniu Otóż do stworzenia society <czyli klanu> potrzeba minimum 5 osób <wraz z zakładającym>. Ja i kumpel to trochę mało. Ale gdyby tak dokoptować kilu Shamoludków... Żartuję - gra jest, moim zdaniem naprawde warta świeczki. A nawet jeśli nie, to na instalację i grę stracicie najwyżej trochę czasu. Nic to w końcu nie kosztuje. <Choć to zależy od siły psychiki. Ja od poczatku założyłem, że nie wiem czy coś zarobię, ale nie mam zamiaru dokładać do tego interesu i nic nie wpłacam. Sporo osób jednak nie wytrzymuje i zamiast ciułania PED do PED, wolą mieć tą ok. 100 na start>
EDIT: Ab, mogę tylko powiedzieć - spróbuj. Na moim nie działało, ale ja mam sprzęt poniżej zalecancyh. U Świętego też nie, ale to też nie przesądza sprawy. Nie wiem. Ja bym spróbował, ale to już zależy od Ciebie...
Nie moge sciagnac installera... NAJPIERW trzeba miec konto? Jesli tak to troche (z tego co pisales) potrwa... trudno...
Na razie zlozylem "podanie" o konto...
OCZYWISCIE Abadon byl zajety.....
Dam znac w ciagu zalozmy tygodnia jak sie sprawy maja:)
Moze kiedys (w odleglej przyszlosci) urzadzimy wspolne polowanie;) Ale pod warunkiem, ze bede mogl pograc, bo nie planuje na razie inwestycji w kompa...
a doc zlozyl podanie, sciagnal instalera i sciaga giere sobie a co (i pewnie zostanie mysliwym/inzynierem....)
Grr.... mam konto... aktywne... Nadal nie moge sciagnac instalki... Docent - miales jakies klopoty? A moze ja po prostu glupi jestem? (tzn. to na pewno ale az tak?)
nie, zadnych problemow (ale konto jeszcze nie aktywne)
Zdradzę wam, że odpychają mnie MMORPG-i, właśnie ze względu na to "dopakerzanie" bohatera, wzięte żywcem z Diablo. 10000leveli? Toż to po prostu obłęd! Jeśli ktoś rozpoczyna grę, nie ma szans z tym, który gra od roku, choćby dlatego, że tamten ma 10 razy więcej hp-ków i nieprzebijalny pancerz.
Tak jakoś mam, że preferuję gry, w których liczą się umiejętności grającego, a nie naszych alter-ego w grze. Np. Fallout Tactics Multiplayer - tam takie same możliwości miał początkujący , jak i weteran. W przykładach nie sposób pominąć wszystkich powaznych strzelanek: AA, R6, itd itp - tam przewaga doświadczenia była świetnie widoczna, mimo, iż każdy miał teoretycznie te same "współczynniki" Idać dalej w przykładach: szachy, go i milion innych gier, które opierają się na inteligencji, wiedzy, umiejętnościach, intuicji a nie na z góry ustalonej rpzewadze jednego z graczy, dlatego, że dłużej w to gra.
MMORGI są dla mnie jak zbieranie znaczków. Lub jak karcianki pokroju Doom Troopera - masz najlepsze karty to ciężko ci będzie przegrać.
Dobra, czekam na Stalkera... jakiś multiplayer ma w nim być... i to bez współczynników.
tez czekam tez czekam i pękam z niecierpliwosci *PUF*
Wolv - odlozymy polowanie na dluzszy czas... pod warunkiem ze wywojuje u admina sieci co mi potrzeba;)
Dzieki Doc:)
jesli sie nie uda, to nasle ludzi na admina szczescia zycze
Faktycznie przyrownanie PE do Diablo jest nie zabardzo... Jak ktos lubi gry ala Diablo to polecam MU (ale tylko na priv serwerach)
docent troche pobiegal (nie biegal wiele bo mial problemy z karta graficzna... teraz moze pobiega na GF2MX200 ) - nie zabil nic, wyssal troche tego soku ze stwora i to wszystko co zdzialal
Z tego co Wolv napisal (i z tego co mozna przeczytac na ich stronce) to na GF2MegaeXtreme200 to chyba sobie poskaczesz:)
To ja pytanko - uzywasz zwrotow PEC i PED PEC to ichniejsze centy? a jeden PED = 100 PEC?
Hehe, spóźniłem się. Zapomniałem o tym poczatkowo, więc wróciłem, żeby wyedytować, a w międzyczasie Ty zdażyłeś przeczytać i poczuć wątpliwości Tak 1 PED=100 PEC.
Tak sobie patrzę na te moje bazgroły i myślę... Mam jeszcze do napisania nie mniej obszerny poradnik na temat polowania, co nieco o kopaniu, słów parę o sweatingu, o teleportach, o świecie, o PvP... Kmieciu, nadal twierdzisz, że PE to prosta rąbanka, w której chodzi o tylko "dopakerzenie" postaci i nie trzeba myśleć ?
Grr.. od trzech dni nie mogę złapać mojego kupca. A mam pełno towaru i zero kasy. Mam zastój w handlu A przy okazji - pod jakim nickiem występujesz, drogi D0cencie? <- wlasnie sobie odpowiedziales z tym ze jest poprostu Docent.. jako nick...
a co do sweetu - narazie sobie biegam i skacze (ja skacze, nie grafa - o dziwo calkiem niezle chodzi na tej karcie) i zwiedzam sobie swiat...
jedna glupota to taka ze gdy wciagne stwory do rzeki i je potopie, nic z tego nie mam bo nie moge trupow obtegować :/ a szkoda.
bieganie i ssanie stworkow jest : nudne...
biegac i sprzedawac komus soczki : czuje sie jak bym stal z promocja w supermarkecie "moze soczka?"
zabic czegos z golej piesci nie idzie...
jesli z nieba nie spadnie dla mnie jakas bron w ciagu tygodnia... gierka leci jako "odpad" do smietnika.
nie mam ochoty zostawac handlarzem... chcialem zostac inzynierem i produkowac dziwne cusie... a polowanie mialo byc tylko w celach zarobkowych
Grr... projekt zajmuje mi zbyt dużo czasu... Nie zdążę już z poradami dla myśliwych. W ramach małej rekompensaty i narobienia smaku: Oto nowe możliwości, które planuje dodać MA do końca 2005 roku:
- oswajanie zwierzaków - to chyba pojawi się najszybciej, mówi się, że batoniki, które robi się z owocków i substancji zwanej "sweetstuff" <i które na razie do nieczego nie służą> będą służyły właśnie do oswajania - salony piękności - stwórz nowy "image" swego avatara zmieniając mu fryzurę, dodając piercing lub tatuaż - system łówców nagród - Jakiś paker Cię drażni? Wyznacz za niego nagrodę! - nowe opcje w aukcjach - stolarz - nowa profesja rzemieślnicza, pojawi się możliwość samodzielnego tworzenia mebli i wyposażenia domu - hmm... kucharz? - nowa profesja rzemieślnicza umożliwiająca tworzenie jedzenia i picia. Produkty spożywcze będą wpływały na możliwości avatara <może wreszcie zacznie działać pasek odpowiedzialny za kondycję?> - nowe opcje klanowe - rzemieślnicy będą mogli naprawiać sprzęt - przypuszczam, że tylko ze swojej dziedziny - nowe moce mindforce - system reputacji <Fallout się kłania > - eksploracja kosmosu - wydobycie minerałów z asteroid, walki w kosmosie, możliwość budowania statków bojowych i wyposażania ich w różnorodne rodzaje uzbrojenia i pancerza - rozbudowane statystyki narzędzi - będą miały statyski tej samej objętości, co broń i pancerze - pojawią się nowe opcje chatu i PM - nowe planety - możliwośc reklamowania swoich usług - pojazdy - rozwinięcie możliwości barów - na razie można tam posiedzieć i posłuchać muzyki z szafy grającej, ale barman uparcie odpowiada "No more for you today, friend"
Generalnie śmiem wątpić, że uda im się załatwić w 2005 te wszystkie wielkie plany <kosmos, nowe planety...>. Ale mimo to, sporo się szykuje na ten rok. A już niedługo wraz z update'em V7.0 wchodzi nowy, bardziej intuicyjny i wygodniejszy interfejs.
Hmm wydaje mi sie ze najwiekszym problemem PE jest nuda przez ktora trzeba przebrnac na poczatku zeby zaczelo byc ciekawie. Zeby stac sie kims trzeba powtarzac jedna upierdliwa czynnosc wiele razy (sweatowanie). Droga przez meke trwa tygodniami i wielu ludzi odrzuci szybko te gre. W koncu gra ma bawic a nie doprowadzac do frustracji....
Jasne po co mozna byc oplywajacym w luksusy mogacym miec wszystko multimilarderem skoro mozna byc ruskim chlopem na wsi przymierajacym glodem A wyobrazasz sobie jakie to bylo by RPG?! 1. Moze cie zaatakowac dziki rosomak (uklon w strone Wolva w grach RPG ) 2. Musisz miec pozadny cep do obrony. 3. Zanim nastanie mrozna noc trzeba zabic pare wilkow i uszyc z nich futra co bys w nocy nie zamarzl
Jednym slowem trudne gry ROX
Wolv poleciłbym ci World of Warcraft, ale recenzent na IGN twierdzi, że takim jak ty może się nie spodobać. cytuję: "If you're a hardcore grognard who takes masochistic pleasure in grinding away on the same monsters in the same camp for hours at a time, you'll be better served elsewhere."
Gry komputerowe powinny być rozrywką, przyjemną chwilą relaksu, oderwania od spraw codziennych, nabrania sił do pracy. Gra , na której się zarabia nie jest grą, tylko pracą.
Ciekawe, czy ukaże się jakiś tytuł, którego sednem nie będzie bezmyśłne tłuczenie potworków, żeby dostać levelupa i żeby zmieniła się cyferka na ekranie. Takie gry wciągały mnie, gdy miałem 10 lat - ruskie komputerki z "wilkiem i zającem" "kucharzem" "ośmiarnicą" i "formułą1" Z prawdziwą radością zagrałbym w P&P RPG przez internet (byle nie MUDa, bo graficzka też musi być)
World of Warcraft? Za to sie placi? Bleh nie ma mowy....
Kmieciu w kazdej grze RPG jest system zdobywania leveli i to jest to na czym one sie opieraja. Jakos nie wyobrazam sobie gry takiej jak np Fall 2 na multi gdzie wszyscy biegaja po miastach zeby postaci X przyniesc lopate wzieta od postaci Y (oczywiscie sa takie questy w MMORPG ale to tylko dodatek a nie glowna zabawa)
BTW nieck ktorys z panow moderatorow zmieni podpis pod nazwa tego dzialu.
Zaraz zaraz... Swiety pisze o "dziale" a Wolv o watku? Nic nie kumam... Chodzi o to (Swietemu), ze w nazwie dzialu jest "postnuklearne"? W takim razie Wolv: 1. Ma racje:) 2. Cos mu sie pokielbasilo z tymi watkami:)
Jak nie - wyprowadzcie mnie z bledu:)
Zdaje sie (ale tylko mi sie zdaje! ) ze chodzi nam o to samo. Ja to ujalem jako dzial a Wolv jako Caly WĄtek
Sluchaj mnie to tez nie przeszkadza ale odkad ty i Ab jestescie modami to pare rzeczy na Shamo odzylo a nie byly to sprawy najwyzszej wagi wiec wydaje mi sie ze i tym powinniscie sie zajac bo podtytul jest mylacy dla kogos z zewnatrz.
Dobra ja tez zle napisalem... Bo tu chodzi o TABLICE;) Swiet - Wolv ma swieta racje... KAZDY moze powiedziec adminom, o bledach jakie zauwazy;) A poza PW jest jeszcze odpowiednia do tego tablica na forum... Mysle ze to juz zakonczy rozwazania o tej nieszczesnej tablicy... zwlaszcza, ze to OT tutaj;)
Wybacz, jeśli moja wypowiedź była zbyt agresywna
ty za to chwytasz się słówek: dla mnie zabijanie potworków i dojenie ich w sposób który opisywałeś to to samo. Bezmyślne klikanie myszką, które do RPG (przypominam to oznacza Role Playing) ma się tak jak koń do koniaku.
Gry to produkty komercyjne - skoro za taki WoW trzeba płacić, to twórcy muszą wprowadzić system leveli, żeby gracz miał dodatkowa motywację do poświęcania czasu na klikanie, bo "na 40 levelu dostaje się zajefajny czar i mozna używać magicznego trójsiecznego miecza." A trzeba dodać , że poszechnie uważa się WoW za najprzyjemniejszy MMORPG, najlepiej traktójący początkujących, promujący kooperację itd itp.
Twierdzicie, że gry bez levelupów i tłuczenia potwórków nie mogą istnieć : a jednak. Swego czasu dość popularny był Vampire: The Masquarade- Redemption . Multiplayer wyglądał, jak prawdziwa sesja RPG: Był mistrz gry, który mógł kreować świat, byli gracze ze swoimi postaciami - tylko nei siedzieli przy jednym stole a przed kompami. MIejscami rozgrywka przypominała graficzny czat - z wirtualnymi gestami, ruchami itd. Oczywiście zdarzały się sceny walki, ale EXP przydzielał MG a nie komp. I nie przeszkadzało mi, że moja postać niemal wcale sie nie dopakerza i cały czas musze wpierw myśleć, a nie działać schematycznie. Dla mnie esencją dobrego RPG jest odgrywane postaci, interakcja z innymi graczami, twórcze rozwiązywanie problemów (nie tylko killem`all) Ale na to trzeba mieć czas... dobra sesja to kilka godzin utraconych z życiorysu. Większość woli poklikać sobie na potworkach przez 15 minut ,siedząc w robocie. Bo w komórce nie dali węża
Cenzurowane przez tego samego wilka, co zwykle
Pierdoly? Nie nazwal bym tak tego. Raczej duperele Żartuje ofkoz. Zrobiliscie duzo dobrego (dla swiata )
Wolv a moglbys zrobic screena tej lokacji? Chcialbym to zobaczyc.
Khm... Mam male pytanko... Jak dlugo bedzie sie gra sciagala ze srednia predkoscia okolo 45 kb/s? Bo wlasnie sciaga sie duuuzy plik FullDat_700.ark i pisze ze do konca jest 1.40 godz, ale dolny pasek nie ruszyl sie ani o milimetr! Jak dlugo bedzie sie to sciagac?
heh to zalezy od lacza. Ja bym ci radzil sciagac flashgetem ( u mnie np flash spowalnia ale u wiekszosci ludzi transfer idzie w gore) i zostawic go w holere na kilka godzin. A zreszta jak ty widzisz jaki plik sie sciaga? U mnie instalka byla w jednym pliczku.
Wolv co z obiecanyum screenem ?
Dobra, entropie juz mam, teraz mam problem z firewallem . Wiem ze musze odblokowac pewne porty. Walnalem w Norton Personal Firewall w system wide settings cztery warunki. Wszystkie odblokowujace pakiety TCP i UDP na tych portach. Mimo to gra nie dziala. Gdy wylaczam Nortona, gra zaczyna dzialac :/. Jak skonfigurowac firewalla poprawnie?
Wolv: Dobra, zbieram sweat, zarobilem na tym pierwsze 1,2 PED . Ale co teraz? Nie stac mnie na bron, skad mozna TANIO wziac jakas uzywana?
Druga sprawa: Czy jak po zbieraniu sweatu zaczne zajmowac sie polowaniem, to moge liczyc na jakies wieksze zyski? Mowie o polowaniu na jakies slabsze stworki .
Ok, zalozmy ze mam juz bron (Jester), ale nie mam ammo, ani kasy . Sweatowanie to monotonne zajecie, czym jeszcze moglbym sie zajac zeby uzbierac te 10 PED? Powiem ze mocno zainteresowala mnie ta gra, niestety - jest... khm... troszeczke za trudna
Zbieracz ropy odpada (zabija mnie jak tylko sie zblize do ropy )... Runner? No jesli bedzie ktos potrzebowal... Zbieracz owocow? Hm. Dotad nie widzialem drzewka z owocami ... Coz, bede kombinowal, ale milo by bylo jakbysmy sie spotkali w grze