ďťż
Katalog znalezionych fraz
Erotyka — strony, Obrazki i wiele więcej na WordPress

Ok, jest jedna rzecz, która ostatnio mnie wkruwia.
Mianowicie jakieś zdegenerowane podludzkie małpoludy uważają, że malowanie kretyńskich napisów na cudzych murach a nawet wystawach sklepowych jest świetnym pomysłem.

Ostatnio coraz chętniej wprowadzają ten pomysł w życie, w związku z czym większa część Katowic zaczyna wyglądać jak jakiś zdegenerowany podludzki slums.

Miło by było, gdyby ktoś wreszcie zauważył ten problem i go zlikwidował. Możnaby zacząć od zamalowania tego gówna.


dorzucę Ci się do pędzla
U mnie na osiedlu w Lublinie kiedyś były takie kłopoty, ale ci co to robili już z tego wyrośli (ok. 22 lata), a gnojkom (9-13 lat) próbującym przyszpanować, (dosłownie) wykopuje się z ręki flamastry i spray-e - efekt jest taki, że ręka boli, na ścianach od 3 lat nie ma napisów, i respekt u starszych i młodszych Niestety dalej na osiedlu jest kilka bloków, gdzie się to nie zmienia :/
@Sorrow - powinieneś również odróżnić Graffiti jako sztukę (w Lublinie często pozwala się graficiarzom legalnie malować w różnych miejscach), od wandalizmu

U mnie na osiedlu w Lublinie kiedyś były takie kłopoty, ale ci co to robili już z tego wyrośli (ok. 22 lata), a gnojkom (9-13 lat) próbującym przyszpanować, (dosłownie) wykopuje się z ręki flamastry i spray-e - efekt jest taki, że ręka boli, na ścianach od 3 lat nie ma napisów, i respekt u starszych i młodszych Niestety dalej na osiedlu jest kilka bloków, gdzie się to nie zmienia :/ 
Czyli najlepsze są rozwiązania siłowe? Tak w sumie, to szkoda, że nie ma u nas kar fizycznych. Chłosta i zamalowanie tego, pewnie by nauczyło gnojków, że tak się nie robi.


@Sorrow - powinieneś również odróżnić Graffiti jako sztukę (w Lublinie często pozwala się graficiarzom legalnie malować w różnych miejscach), od wandalizmu
Ano. U nas jeszcze parę lat temu było tak pod mostami - swego czasu popisało się tam trochę niezłych artystów. Nie wiem czemu ostatnio wszystko zamalowali na biało. Może komuś się coś pomyliło - zostawili zasyfione budynki a zamalowali tam gdzie było to dozwolone XD .


dorzucę Ci się do pędzla
Tak się zastanawiam, jak by to zorganizować od strony legalnej - czy trzeba by domagać się od właścicieli by sprzątneli ten syf, czy mogłaby to być akcja społeczna.


Rozwiązania siłowe? XD Inne na takich dzieciaków nie działają bo "wes wypetalaj uju! " jak się grzecznie zwraca uwagę. Dzieciaki myślące, że są wielce dorośli bo JP na murze napiszą... z Policją walczyło się dla idei w latach 80, nie teraz. A i wtedy bili za nic i nikt się z HWDP i JP nie lansował. Co do akcji, to droga sprawa, bo żeby zamalować graffiti trzeba pomalować całą ścianę, bo inaczej będzie się odróżniać kolor - kilka set złoty lub kilka tysięcy minimum na akcję.

Rozwiązania siłowe? XD Inne na takich dzieciaków nie działają bo "wes wypetalaj uju! " jak się grzecznie zwraca uwagę. Dzieciaki myślące, że są wielce dorośli bo JP na murze napiszą... z Policją walczyło się dla idei w latach 80, nie teraz. A i wtedy bili za nic i nikt się z HWDP i JP nie lansował.
Trzeba by w takim razie urządzić małą kampanię, na rzecz kar cielesnych. Chociażby argumentując to względami humanitarnymi - przecież trudno młodzierz wsadzać do poprawczaka. gdzie nie wiadomo co się stanie albo zamykać im drogę do znalezienia dobrej szkoły...
Tak swoją drogą, to co znaczy "JP"?


Co do akcji, to droga sprawa, bo żeby zamalować graffiti trzeba pomalować całą ścianę, bo inaczej będzie się odróżniać kolor - kilka set złoty lub kilka tysięcy minimum na akcję.
Kij z kolorem. Najważniejsze jest to, by zamazać napis. Chyba lepiej, by była odróżniająca się plama, niż jakieś wulgaryzmy?
Jak się wydaje po parę tysięcy albo kilkaset złotych na farbę, to po prostu nie da się likwidować tych napisów, w związku z czym ściana "zarasta".
Zresztą, w dzisiejszych czasach, to raczej kwestia ilości brudu na ścianie niż koloru. No, chyba, że nie zapisali jakim kolorem malowali XD .
Graffiti jako sztuka jest naprawdę niezłym widowiskiem, który ludzie podziwiają, ale nie na długo, gdyż za chwilę ktoś to zamaluje swoim "CHWDP" czy "JP na 100%". Wandalizm naprawdę powinni karać, wy mówicie o chłostach, a ja się cofnę trochę bardziej w przeszłość. "Szariat, patrzcie na moje usta, szariat!" - Ucinanie łap powinno być dobrym rozwiązaniem, jednemu by się ucięło, reszta by się nawet nie odważyła robić tego co on, ale najgorszy wynalazek 21 wieku, czyli moralność, skutecznie to uniemożliwia.

Tak swoją drogą, to co znaczy "JP"?
"Jesteśmy Pedałami", równoznaczne z "Jebać Policję".

z Policją walczyło się dla idei w latach 80, nie teraz. A i wtedy bili za nic i nikt się z HWDP i JP nie lansował.
To kolejny wynalazek 21 wieku, szpan. Ciekawi mnie tylko, czy takie szczyle, co chodzą po ulicy i wypisują na ścianach "JP" mieli kiedyś prawdziwe kłopoty z policją i czy podobałaby im się rzeczywistość bez policji. Ja bym takich wysłał do Zimbabwe, by zobaczyli jak to się żyje. ;c

Graffiti jako sztuka jest naprawdę niezłym widowiskiem, który ludzie podziwiają, ale nie na długo, gdyż za chwilę ktoś to zamaluje swoim "CHWDP" czy "JP na 100%". Wandalizm naprawdę powinni karać, wy mówicie o chłostach, a ja się cofnę trochę bardziej w przeszłość. "Szariat, patrzcie na moje usta, szariat!" - Ucinanie łap powinno być dobrym rozwiązaniem, jednemu by się ucięło, reszta by się nawet nie odważyła robić tego co on, ale najgorszy wynalazek 21 wieku, czyli moralność, skutecznie to uniemożliwia.
No tak, ale potem ten jeden byłby ciężarem dla społeczeństwa. No i ze względu na drastyczność kary, sędziowie byliby mniej skłonni do skazywania winnych.

Mówię o chłoście, dlatego, że nie ma długotrwałych skutków ubocznych. Większość środków stosowanych przeciwko dzieciom/młodzierzy, albo jest mało bolesna i zwyczajnie nie robi na nich wrażenia, albo jest dość drastyczna i ma długotrwałe efekty (niska ocena z zachowania, poprawczak - tak w zasadzie pod względem drastyczności efektów, jest to współczesny ekwiwalent ucięcia ręki) i jest rzadko stosowana przez decydentów z uwagi na niehumanitarność.


To kolejny wynalazek 21 wieku, szpan. Ciekawi mnie tylko, czy takie szczyle, co chodzą po ulicy i wypisują na ścianach "JP" mieli kiedyś prawdziwe kłopoty z policją i czy podobałaby im się rzeczywistość bez policji. Ja bym takich wysłał do Zimbabwe, by zobaczyli jak to się żyje. ;c
Ja tam nie jestem zbytnim fanem władz RP i reprezentujących je przedstawicieli aparatu opresji z uwagi na ich nieskuteczność w niszczeniu sił zła, a czasami wręcz jawną z nimi współpracę. Przypuszczam, że większość młodzierzy widzi policjantów jako gości, którzy przypierdalają się do nich o różne bzdury, ale na których nie można liczyć jak naprawdę coś się dzieje.

Zauważ, że młodzierz w wieku szkolnym w ogóle nie może liczyć na ochronę Policji. Chociażby dlatego, że w kilkusetosobowej społeczności szkolnej nie ma ani jednego policjanta a młodociani bandyci atakujący młodzierz szkolną są prawie nietykalni ze względu na brak kar cielesnych. I za co mają lubić Policję?
Za to, że w ogóle do tej szkoły mogą chodzić. Policja, nie ważne jak zła, zawsze musi być, inaczej będzie po prostu do kitu, wszędobylska anarchia i wszechogarniający chaos szybko by zniszczył społeczeństwo. Sam znam paru policjantów, którzy naprawdę mi pomogli, mówiąc mi jak rozmawiać "z tymi gorszymi, glinami", co, mówiąc szczerze, uratowało mi tyłek. Wszędzie znajdą się tacy ludzie, po prostu w Policji takie cwaniaki mają większe szanse, bo to im daje poczucie bezpieczeństwa, że nikt im nic nie może zrobić, a oni mogą wszystko.

No tak, ale potem ten jeden byłby ciężarem dla społeczeństwa.
Na pewno mniejszym niż wydawanie pieniędzy na chore/niepełnosprawne dzieci, które nigdy nie wyciągną normy w społeczeństwie. Wiem, jestem okrutny, nie musisz mi tego uświadamiać. ;c
Imo problemem jest to, że policja kontroluje, a nie jest kontrolowoana. Sam słyszałem, jak jeden do drugiego powiedział "skręć to", podając mu oczywisty przedmiot. No chyba nie chodziło o kabelek z miedzi?

Za to, że w ogóle do tej szkoły mogą chodzić. Policja, nie ważne jak zła, zawsze musi być, inaczej będzie po prostu do kitu, wszędobylska anarchia i wszechogarniający chaos szybko by zniszczył społeczeństwo.
Tzn. tak jak się dzieje teraz ? Właśnie problem polega na tym, że społeczeństwo funkcjonuje nie dlatego, że jest Policja a dlatego, że większość ludzi nie jest nastawiona na zniszczenie społeczeństwa. Ale ta anty-społeczna mniejszość działa z powodzeniem.

Co z tego, że jest Policja skoro na ulicach i tak nie jest bezpiecznie a grasujące po szkołach bandy podludzi mogą działać na tylke swobodnie by móc doprowadzać dzieciaki do samobójstwa albo utraty zdrowia?


Imo problemem jest to, że policja kontroluje, a nie jest kontrolowoana. Sam słyszałem, jak jeden do drugiego powiedział "skręć to", podając mu oczywisty przedmiot. No chyba nie chodziło o kabelek z miedzi?
To też prawda. No i kwestia tego, że władze nie są rozliczane ze zleconych im zadań tak jak prywatni zleceniobiorcy.
No gdyby nie bylo policji, ci "bez swoich ziomali" by byli nieco zagubieni i większość bała by się wyjść z domu, podczas gdy te, jak to określiłeś, "bandy podludzi", czułyby się wolne i nieograniczone. Może i policja nie jest jakimś wielkim ramieniem dla społeczeństwa, ale jednak spokój, jako taki, trzyma. Nie podoba mi się raczej fakt, że kibiców wracających z meczów biją równo, każdego. Pamiętam, jak i mnie na leżąco wpakowali ze strzelby gumowy pocisk, co cholernie bolało, a szczerze mówiąc nie zawiniłem, a i nawet zbytnio spity nie byłem.

Co z tego, że jest Policja skoro na ulicach i tak nie jest bezpiecznie a grasujące po szkołach bandy podludzi mogą działać na tylke swobodnie by móc doprowadzać dzieciaki do samobójstwa albo utraty zdrowia?
Hmm... Na ulicy jest niebezpiecznie? xD Nie wiem jak ty, ale u mnie jest całkiem spokojnie, a głównym problemem są, co raczej dziwne nie jest, cygani. A gdy policja uzna, że to nie ich wina, zawsze w ten sposób można w parę osób ruszyć na takiego, zagrozić mu i spokój jest, nawet i bez policji. xd
Najlepiej obejrzeć 13 Dzielnice - najlepszy obraz świata bez policji, moim zdaniem
Co do graffiti to mam zdanie takie samo jak wszyscy tutaj to nie będę wątku rozwijać...

Wiecie dlaczego (moim zdaniem) jest takie straszne JP wokół? Bo Policja za słabo bije i zastrasza :] Gdyby robili to naprawdę dobrze (dobrze robić źle... hm...) to nie byłoby żadnego wrzeszczenia i mazania JP. Baliby się.

Prawda jest taka że te dzieciaki po prostu próbują odegrać się za doznane upokorzenia na kimś, kto reprezentuje jakąś władzę (np. nauczyciel czy policjant), bo ci upokarzający naprawdę (rodzice, silniejsi koledzy) są dla nich nietykalni (a przynajmniej wydają się całkowicie nietykalni). Uczyłem dzieciaki w paru szkołach i uwieżcie mi - za agresją zadawaną stoi agresja otrzymana, najczęściej w domu.

JP to nie przyczyna, to skutek

Najlepiej obejrzeć 13 Dzielnice - najlepszy obraz świata bez policji, moim zdaniem
No ty chyba żartujesz, jakiś francuski film o dzielnicy otoczonej murem, w której nie ma dzieci i rządzi jakiś mafiozo ze swym człowiekiem, który ma 2 metry wzrostu i kładzie się dopiero po uderzeniu mu cegłą w łeb... Mam dla ciebie radę. Wyjdź na ulicę, pogadaj ze znajomymi, a nie czerp informacje o świecie z internetu, dobra?


JP to nie przyczyna, to skutek
No Ameryki nie odkryłeś... Ale czy policja powinna być surowsza? Na pewno dla tych, dla których wiadomo, że popełnili przestępstwo, i powinno się ich za to *karać*. Teraz ludzie idą do więzienia, nic nie robią całymi dniami, nawet telewizory mają, a jak wychodzą, dalej kradną, bo, po pierwsze, nic się nie nauczyli, a po drugie, po prostu inaczej zacząć życia z wyjścia z więzienia nie umieją.

Prawda jest taka że te dzieciaki po prostu próbują odegrać się za doznane upokorzenia na kimś, kto reprezentuje jakąś władzę (np. nauczyciel czy policjant), bo ci upokarzający naprawdę (rodzice, silniejsi koledzy) są dla nich nietykalni (a przynajmniej wydają się całkowicie nietykalni). Uczyłem dzieciaki w paru szkołach i uwieżcie mi -  za agresją zadawaną stoi agresja otrzymana, najczęściej w domu.
A raczej ci u władzy (policjant, nauczyciel) nie wykonują swoich obowiązków. Jakby wykonywali, to by ci upokarzający naprawdę nie byli takim problemem jak są teraz.


Hmm... Na ulicy jest niebezpiecznie? xD Nie wiem jak ty, ale u mnie jest całkiem spokojnie, a głównym problemem są, co raczej dziwne nie jest, cygani. A gdy policja uzna, że to nie ich wina, zawsze w ten sposób można w parę osób ruszyć na takiego, zagrozić mu i spokój jest, nawet i bez policji. xd
Jakby było bezpiecznie, to by nie można było w parę osób ruszyć na takiego i zagrozić mu.
ehh... wiem jak jest na ulicy, gadam z kolegami. Z 13D chodziło mi o to, że ucywilizowany świat nie może istnieć bez ładu, a ład zapewniają organy przymusu. Co do samego filmu, fabułą nie zachwyca, tylko ukazaniem upadku moralnego ludzi bez nadzoru innych.
Ja dodam krotko - były by tworzone miejsc a gdzie można legalnie sobie coś wrzucić - zmalał by odsetek "nielegali" - ale i tak by zostało kilku zatwardziałych hardcorowców co lubią wrzuty w nietypowych miejscach.

Co do tagów no to cóż - taka mentalność polaków ze się lubi podpisać/popisać gdzie się da...

Co do "pseudo-sportowych" napisów to to już nic tylko 7.62 w czaszkę.
7.62?? Krew by poplamiła świeżo odmalowane ściany Szubienica 'n' Gilotyna forever young!
co do niechcianych wrzutów na ścianach, jest opcja to usuwania i zabezpieczania takich ścian. Troche kosztuje, ale byle leszczyk z puszką lakieru ( bo myśli, że lakier=farba na ściane ) już sobie nie pomaluje ;]

Można by było zorganizować coś takiego, łapać gówniarzy, a rodzice wykupują zamalowywanie.


co do niechcianych wrzutów na ścianach, jest opcja to usuwania i zabezpieczania takich ścian. Troche kosztuje, ale byle leszczyk z puszką lakieru ( bo myśli, że lakier=farba na ściane ) już sobie nie pomaluje ;]

Można by było zorganizować coś takiego, łapać gówniarzy, a rodzice wykupują zamalowywanie.



Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem byłoby gdyby to Ci domorośli artyści musieli odpracować koszta pomalowania ściany na nowo.

Zgadzam się z tobą, ale wiesz. Nie każdy rodzic jest taki. Zobacz ilu jest takich reprezentujących ' moje dziecko niczego nie zrobiło '. Nie pozwoliliby żeby ich ukochany synuś babrał się w farbie, bo potem ciężko schodzi i jest płacz! ;c

Sądzę, że na wybryki małoletnich powinien być specjalny kruczek prawny.

Dziecko które pomalowało np. ścianę piekarni, powinno dostać pracę na konto właściciela + naprawa szkód.

Zgadzam się z tobą, ale wiesz. Nie każdy rodzic jest taki. Zobacz ilu jest takich reprezentujących ' moje dziecko niczego nie zrobiło '. Nie pozwoliliby żeby ich ukochany synuś babrał się w farbie, bo potem ciężko schodzi i jest płacz! ;c

A kogo obchodziłoby jęczenie rodziców. Jest sądowy nakaz to nie ma dyskusji.

Ano, z małoletnimi jest straszny problem bo ciężko prawnie ich ruszyć. Jakieś kilka lat temu słyszałem o sprawie chyba wtedy 12 który terroryzował nawet starszych sporo od niego nożem, wymuszał pieniądze od ludzi na ulicy, kradł i właził ludziom do domów i zabierał bo mu się podobało i niewiele można mu było zrobić bo był taki młody.

I znowu po dupie dostają często bogu ducha winni rodzice a nie gówniarze. Jeśli to rodzice mieliby płacić za takie wybryki to gówniarze niczego by się nie nauczyli bo to nie ich kasa i i tak rodzice zapłacą. [...]


  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • erfly06132.opx.pl


  • © Erotyka — strony, Obrazki i wiele więcej na WordPress Design by Colombia Hosting