ďťż
Katalog znalezionych fraz
Erotyka — strony, Obrazki i wiele więcej na WordPress

Czyli dla odmiany może plebiscyt na największą hałe :-]. Of corz ankieta tutaj nie ma sensu ponieważ gusta są rużne :-]. Jestem ciekaw waszej opini. Z mojej strony na tytuł jednej z najgorszych zasługuje każdy wyścig któryy polega na jeżdzeniu wkoło toru ... a jak jest u was?


Kiedys widzialem recenzje gry z Britney Spears w tytule.
O faktycznie racja, też to gdześ widziałem... to był dopiero kanał... :-| Kompletny bezsens...
napewno spotkalem mase takich gier ktore by sie tu nadawaly... ale wiecie co ? wogole ich nie pamietam ja wogole mam tak ze pamietam tylko te dobre rzeczy... z takiego malego atari tytulow swietnych gier moge podac mnostwo - absolutnych gniotow wogole nie pamietam... to samo z st, i calym tym czasem kiedy mialem peceta (no, tu moze cos bym sobie przypomnial )...

moze lepiej by bylo stworzyc topic o grach na ktorych sie najbardziej zawiedliscie ? bo tutaj na pierwszym miejscu jest u mnie ostatnio colin 3 (choc w zasadzie w ten topic mi tez pasuje )


Ja najbardziej zawiodłem się na Seguence: Blade of Darknes, miał to być RPeG wszechczasów, a wyszedł z tego Tomb Raider osadzony w świecie magii, totalny bezsens, zero klimatu i... szkoda słów. Jedyne co podobało mi się w tej grze to grafa, bo wtedy była naprawde świetna, ale grze to nie pomogło. A, że gram przewarznie w RPeGi to mianuje ją najgorszą hałą w jaką grałem...
Severance Blade of Darkness mialo byc eRPeGiem? Mi sie ta gra podobala, ale znudzila po paru godzinach.

Anyway, dlaczego nikt jeszcze Daikatany nie zapodal?
W Daikatana nie grem, więc wzpowiedyie się raczej nie moge...

Ja np zawiodłem sie na Arcanum... ale szkoda słów...

A jak zakładałem ten topic to mniej więcej chodziło mi o zawody, chałe i wszystko co się nie podobało
Hammer, a co to jest to "Arcaninum" ?
Od Arcanum proszę się odczepić... Giera swietna, tylko endżin do dupy...

Moim ostatnim największym zawodem jest Lionheart (chociaż sie tego spodziewałem...). Siekanina, bleee...

Drugi straaaszny zawód to Mech Commander II, po świetnej pierwszej części wypuścili taką chałę, że grać się odechciewało...

Gorky 17, czy też jak kto woli Odium... Miało być 'Polak potrafi', a wyszło 'Polak wciąż nie umie'... Nie dość, że gra taka sobie, to jeszcze fabuła na poziomie pisarskich wywodów 11-latka (wiem, bo sam takie kiedyś miałem)

Syberia - Miała być dobra przygodówka, a wyszła z tego bajeczka dla dzieci... Ani razu nie miałem przy tej grze zastoju... Do tego jeszcze cholernie krótka...
Aaaaaa, Arcanum, to o to chodziło ... ;]]] oj Hammer ...
włąśnie przez engine zawiodłem się na tej grze i mnie tak denerwuje (engine) że nie moge sie przemuc żeby w to grać, ciągle mi sie komp wiesz etc...
Najbardziej sie zawiodłem na:

* Arcanum - beznadziejny tryb walki, strasznie wolno u mnie chodzila

* FT - tutaj juz wszystko wiadomo

* doom - a to dlatego, ze moglem w to zagrac dopiero jakies 3 lata temu, moje oczekiwania byly ogromne - wiadomo gra legenda, a tu kicha. Niby wszystko w porzadku, ale jakos mnie nie wciagneła (?).
ja najbardziej sie zawiodlem na icewind dale 1, niby mialo byc takie fajne a wyszlo diablo w adnd, no i sie przez to szybko znudzil
Od siebie dodam jeszcze wszystkie gry na silniku Infinity (procz PS:T i ewentualnie BG1) i NWN.
Skorpion, a pykałeś na RT czy w turach? Co do szybkości - mam tylko celerona 566 + 196 RAM + ge force 2 MX i chodziło całkiem przyjemnie. Więc odczepta wy się od Arcanum

A tak wracając do meritum tej dyskusji, mnie zawiodło wiele gier, oj wiele, nawet tych "super fajnych". Np. Kingpin, Tropico, czy Black & White (to przez tą grę nie kupiłem sobie oyginalnego FT... ale byłem wtedy młody i głupi ). Ale czy to powód na dyskusję? A gustach się wszak nie dyskutuje...
Mi się Arcaninum wlokło...

Możę i się o gustach nie dyskutuje, ale opinie innych poznac można :-]
QUOTE Możę i się o gustach nie dyskutuje, ale opinie innych poznac można :-]

Tia, wiem, chciałem po prostu być upierdliwy
QUOTE deadlus napisał(a)

Od siebie dodam jeszcze wszystkie gry na silniku Infinity (procz PS:T i ewentualnie BG1) i NWN.

generalnie mozna sie zgodzic, ale:

- w natloku naprawde kiepawych gier te na silniku infinity sa i nie takie zle. zreszta sprzedaz o tym swiadczy (co nie oznacza ze uwazam je za dobre)

- co ma do tego nwn ? ten silnik z nwn to jakies infinity 2 ?

- nwn jeszcze raz - uwazasz ze np iwd 1 i 2 to gnioty, a nwn byl fajny ??? przeciez nwn promuje to co najgorsze z calej serii !! jest najnudniejsza z gier wydanych 'w tym cyklu' ! a to ze ma grafe i multi... imho nie nadrabia tym az tyle zeby wyprzedzic ww gry

co do pst to sie zgadzam swietna gra.

QUOTE Gerard Heime napisał(a)

A tak wracając do meritum tej dyskusji, mnie zawiodło wiele gier, oj wiele, nawet tych \"super fajnych\". Np. Kingpin...

kingpin ? dla mnie gra wyczes zajawkowa. klimat swietny, wykonanie tez, fabula niczego sobie... i te realnia... grajac w max paina czulem sie jak by te gre robili conajmniej ci sami goscie co wlasnie kingpina (a moze i tak bylo ? kto wie )

poza tym kiedy wychodzil kingpin to jaka ogrmona komkurencja byla na rynku ? ut, q3, avp, sin (98/99), outcast (tpp ale nie mozna go pomijac jednak), nomad soul i... oczywiscie to byl rok hla (98/99) - i przez jego pryzmat 99% gier bedzie kiepska... ale kingpin byl napewno wyrozniajaca sie produkcja... a napewno jedyna z gier czystej akcji fpp ktora miala naprawde niebalany (na tamte czasy) 'reality'...aha - wogole w zasadzie 99 byl jednym z najlepszych lat w histroii fpp... system shock 2, hl, kp, q3, ut... nie jestem chyba w stanie podac innego tak urodzajnego roku ... choc poprobowac mozna (przed 98 nie ma co liczyc bo wtedy pojawialo sie malo gier - coprawda jak juz sie pojawily to to bylo cos, ale jednak ... 2000 -> deus ex, giants, h&d, sof, elite force, turok 3; 01 -> max payne, nolf, red faction, ghost recon, serious sam; 02 -> avp2, mohaa, nolf2, rtcw, sof 2, jk2, ut 2003 /cholerny rok sequelow !!!!!/.... golym okiem widac - nawet jezeli cos pominalem - ze 99 to najlepszy rok w dziejach fpp - przynajmniej jesli chodzi o innowacyjnosc... poprzedni 02 tez niezly ale... no wlasnie - zgadnijcie jakie ale )...

kurde, alem sie rozgadal... SORKI ZA OT !
Panie LB... pan to chyba ma jakieś wtyki na targach E3 i ECTS, albo i u samych deweloperów...
gniotow, chlamu, kichy i badziewia... nie wymienie... bo nie pamietam... bo i po co? Ktos wymieni tytol to sie mi przypomni o co chodzi w danym produkcie...

hmmh.... nie wiem.... ale chyba moge powiedziec ze za gnioty gatunku uwazam

RPG : diablo (bo tu je klasyfikuja a nie jest rpg'iem), bg, id...

RTS : wszystkie.. praktycznie gry ktore podpinaja pod te klasyfikacje sa wielka pomylka i powinne byc w 'zrecznosciowki' i tak dalej i tak dalej
LB : Zle zrozumiales moja wypowiedz. Moze tamto zdanie powinno wygladac tak : "Od siebie dodam jeszcze NWN i wszystkie gry na silniku Infinity (procz P:ST)". Widac co mialem na mysli?
QUOTE deadlus napisał(a)

LB : Zle zrozumiales moja wypowiedz. Moze tamto zdanie powinno wygladac tak : \"Od siebie dodam jeszcze NWN i wszystkie gry na silniku Infinity (procz P:ST)\". Widac co mialem na mysli?

ano moj misunderstanding ale to nie zmienia faktu iz nwn w serii nie wyroznia sie niczym szczegolnym

cervantes -> nie, po prostu duzo gram... nooo - gralem :bs: no i zawsze mnie ciagnelo w strone gier - moze i nawet kiedys chcialem byc jakim redaktorem (teraz juz nie bo same szmatlawce na rynku)... ale tak wyszlo ze jedyne osiagniecia jakie... osiagnalem to w konkursie valhalii wygranie ladnych kilku gier (konkursy nt znajomosci gier... dodam bardzo trudne konkursy ) oraz to iz bylem drukowany w gamblerze pare razy (pod ksywka beer'n'nuts lub lovebeer'n'nuts - juz nie pamiatam )
Gerard Heime ->

Gralem i w RT i w systemie turowym w obu grach (dla przypomnienia: FT i Arcanum). To co bylo najgorsze w Arcanum to przedewszystkim zla gradacja trudności. Właściwie to ona byla ale jakoś do tyłu , tzn czym dalej tym prościej, a sam początek to dla jakiś hardcordowców był - pamiętam miałem problemy by te bande przy moście rozwalić. Potem już tylko moze kocioł stanowił problem.

Gdy zdobyłem te super snajpere (40 zawsze(!) zabierała energii - zero przypadku - no chyba ze wogole raz na 20 rund nie trafilem). Kolejnym bezsensem był upgread broni. Dla przykładu gdy chciałem te super strzelbe przerobić / wymienić na coś lepszego jedyna alternatywa okazało się połaczenie jej z jakąś cewką (czy co to tam było) tesli. Broń ta miała jednak tak h*** rozrzut (bodaj że 20-60), że nie nadawała się do niczego sensownego.

Następny mocny punkt programu to walka z pojedyńczymi zwierzetami (zamiast ze stadami jak to ma miejsce w Fo) - już chyba pisałem kiedys na czym polega cały bezsens z tym zwiazany. Wszyscy co maja miecze (o ile gramy RT) rzucaja sie na prawie bezbronne zwierzatko, nawet ze strzelby nie zdarze strzelic - w turach niewiele lepiej pół tury (z ta super strzelba) i koniec zabawy - kompletny brak taktyki.

Fatalnie rozwiązany system awansów - ograniczona ilość leveli, które koncza sie gdzies tak w polowie gry. Poźniej przyjemność z walki jest jeszcze niższa.

Jest tego jeszcze duzo wiecej, ale jakos nie mam ochoty o tym pisać - bo i po co? Co do sprzetu to nie każdy ma (a co dopiero mial w chwili premiery) 500MHz i GF - ja np dysponuje PII 350MHz, 256 SDRam i Rivą TNT. Juz nawet nie bede wspominac jak te dwie gry u mnie chodzily (szczegolnie w bardziej zabudowanych lokacjach)... heh...

_________________________________

A Kingpin rzeczywiście ma wspanialy klimat i nie jest to zła gra, choć bron i sam schemat walki mógłby być o wiele lepszy. Najgorzej chyba rozwiazali sprawę z miotaczem plomieni - ciezko tym kogos podpalić nie odnosząc przy tym znaczacych uszkodzeń. Jak ze zbyt bliska podejdziesz to bron wogole nie zadziala, mimo ze widac na ekranie jasno ze typek stoi przed lufa!

LB - trzeba bylo wziasc udzial w konkursie Radiated, pokazalbys na co cie stac :bs:
Arcanum było spoko - dużo questów, fajne eNPeCe, cieekawa fabuła, lokacje. Podobał mi się swoisty 'makgajweryzm'- robienie coś z niczego (ja specjalizowałem się w robieniu jakiś granatów czy mołotowów -już niepamiętam) . Gra miejscami niezbyt spójna (magia vs technika), ale pełna smaczków. W momencie premiery miałem Atlhona i gejforsaCzy, więc gierka śmigała aż miło..

Największe gnioty ostatnich miesięcy

- 'Enter the Matrix' - z gatunku >>nie ugrasz 15 minut>to
No i Duke Nukem Forever - ciekawe czy ktos jeszcze wierzy ze to wogole wyjdzie
Hehehehe, ale z mojego topicu sie dyskusja wywiązła...

Co do Matrixa, to tak: ja w niego nei pogram, maam za słabego kompa, ale jeśli jest tak samo zj.... jak Matrix reaktywacja to ja dziękuje z miejsca.
A prawda jest taka, ze jest on... gorszy :eek: - przynajmniej jesli chodzi o grafe. Co do reszty sie nie wypowiadam, bo w niego nie gralem.
A grafa to największy atut ETM

Wady to żałosne sterowanie, zwariowana kamera, ograniczony zasób ruchów, pedalskie walki, monotonne plansze (całeś połacie ścian bez tekstur , debilne AI,

Gra była robiona z myślą o wszystkich platformach, a że poszli na łatwiznę to zrobili wersję na PS2 (bo najsłabsze) a później konwertowali na Xboc, NGC, PC . Stąd te koszmarne wymagania sprzętowe -> skoro pc musi emulować ps2.

PS. Kung Fu 3.0 - darmowy mod do MAx Payne, jest o niebo lepszy. Ciekawe czy przebije go najnowszy projekt modderów - totalna konwersja 'The Real World"
Damn, kupiłem niedawno Delta Force: Helikopter w Ogniu. Gra byłaby świetna gdyby nie to, że AI wrogów i członków drużyny jest wyjątkowo upośledzone.

Goście z drużyny strzelają w siebie nawzajem, mają trudności z trafieniem przeciwników stojących kilka metrów przed nimi, podczas oczyszczania pomieszczeń goście wrzucają flashbang, wbiegają na środek pomieszczenia w, którym jest ~6-8 somalijczyków mijając kilku bez oddania strzału, obracają się przez około 5 sekund i dopiero potem zaczynają niezbyt efektownie strzelać - efekt tego jest dwojaki zależnie od moich akcji:
1. Gość, który wkroczył do pomieszczenia ginie bezsensownie zmasakrowany.
2. Ja wbiegam do pomieszczenia i bez wsparcia obrywam serię z AK-47 w plecy.
Genialnie, po prostu genialnie.
Szkoda, że na pudełku nie napisali:
Przewodzisz drużynie upośledzonych umysłowo na wpół ślepych żołnierzy w walce przeciwko chordom wrogów .
A założę się, że o tym wiedzieli, ponieważ w recenzjach na necie jasno o tym pisze. Szkoda, że kiedy kupowałem grę miałem pod ręką tylko pudełko .

Normalnie wziąć i zatłuc tych gnoi z CD-Projekt .
Jutro pójdę i spróbuję to zareklamować - jak go nie przyjmą to zwyczajnie wyrzucę je do kosza.
Hehe widzę, że gra nic się nie zmieniła mimo nowych edycji ciekawe czy tak samo jest w Delta Force Xtreme za to po raz pierwszy muszę się zgodzić z Sorrowem. Ta gra to totalne dno i wodorosty. Podczas jazdy na Hummerze i walenia gdzie popadnie z karabinu na dachu nagle nie wiadomo skąd obrywasz z RPG i po tobie.

Yeap :

farcry - czekałem długo zeby to dopaść ( bo jak był to mnie nie było a jak ja byłem to go nie było) zalamalem sie totalnie gra niewarta swieczki... moze jakby dodali troche grozy i geomod z RF to by był hit a tak to to wielki szit jest .
I tak najgorsza gre jaka kiedykolwiek widzialem to fallout .
Wracając do tematu. Jedną z najgorszych gier, w jakie grałem swego czasu był nieudany klon Warcrafta 2 i nosił tytuł "Tzar". Poczytać sobie o niej możecie pod tym adresem.
Tzar był trochę nieprzemyślany, ale sam pomysł był dobry, np te ludki biegające za krowami i dojące
A ja powiem jeszcze o czymś powiązanym, czyli o jednej totalnie spieprzonej (IMHO) rzeczy w jednej całkiem dobrej grze, czyli Prince of Persja: Dusza wojownika (oryginalny tytuł pewnie napisał bym z błędem więc pisze po polsku) i pracy kamer przy czysto zręcznościowych poziomach, np czasem wbiec na ścianę to był niezły problem, człowiek zawsze spadał bo te kamery były dobijające.
Swojego czasu bardzo zawiodłem się na grze pod tytułem "Devastation". Niby grafika całkiem fajna, duży i ciekawy wybór broni, ale AI przeciwników było koszmarne. Wrogowie swoją tempotę nadrabiają niebywałą celnością, co sprawiało iż bez kodów nie ma prtaktycznie sensu grać. Reklamy mówiły o pasjonującej rozgrywce, że bardziej doświadczeni gracze mogą grę przechodzić używając tylko broni lekkiej (podwójne pistolety i smg), co w praktyce się nie sprawdza. Szkoda, bo mógł to być ciekawy produkt.
Carmageddon TDR 2000 - kompletne pogwałcenie idei jednej z najfajniejszych gier. Przeciętnych ścigałek, gdzie najważniejsze są uciekające sekundy jest w ch**, Carmageddon tylko jeden, szkoda, że odwalili taką bardachę,
Fallout Tactics - wiem, że to z założenia gra taktyczna, ale po grze w świecie fallouta oczekiwałem więcej doskonałych rozmów, questów a nie tylko głupiej siekaniny
UFO : Decydujace Starcie - bo misje taktyczne są niewiarygodnie nudne ( bo poza tym gra jest extra... szkoda że walki to jej esencja... )
The Fall - bo to dno
Arcanum - zaczynalem grać jeszcze na Atari z kasetami, na grafikę wydawało mi się że nigdy nie patrzę i nie jest dla mnie ważna... aż do Arcanum. Po prostu mnie odrzuciło
Lionheart - to z 'Black Isle' ?? Boże odpuść im... ciężko wymienić jakieś pozytywy
Darkstar One - powtarzalność, nuda, niesamowicie łatwe sposoby dojścia do fortuny i małe mozliwośći upgradu statku ( upgrade statku, zakup nowych możliwych modułów kolejnego poziomu, upgrade statku, .... ). Cholera już Star Rangers 2 był nieporównywalnie bardziej miodny.
X Wing vs Tie Fighter - bo byłem maniakiem X-Winga i Tie-Fightera a tu nagle wychodzi gierka która WYMAGA JOYSITCKA i SIECI ( a to byly trochę inne czasy niż teraz...)!! A ja go cholera nie miałem ani jednego ani drugiego...)
Alien Shooter 1 - bo miał ożywić gatunek starych strzelanek. Na szczęście 2jka jest fenomenalna
Największe rozczarowanie
- Shadowrun FPS
- Fallout 3
- Arcanum 2 (bo nie będzie)
- Jagged Alliance 3 (bo to nie będzie JA2)
- Homik (aka Hirek) 4, 5 (chamskie teleporty w kampanii, H4 suxx arse)
- Europa 1400 (zaczepista gra, ale brak fabuły )
PS. Nowe UFO - podpisuję się pod postem czerwina

PPS. Tzar - istnieje gra o tym tytule - RPS zrobiony przez bułgarskiego developera. Zacna gra (choć nie lubię RTSów), choć miała buga uniemożliwiającego skończenie kampanii
Mój faworyt w tej kategorii to Shadow Vault, który reklamowali jako świetną grę w klimacie Fallouta. Do tego samego rynsztoka wrzucam Metalheart, za brak klimatu.
Najbardziej się zawiodłem na:

Van Buren (wiadomo o co chodzi)
Arcanum 2 (do dzisiaj w to niewierze)
Torn (ktoś pamięta?)
Fallout Tactics 2 (mimo wszystko szkoda go)
Baldurs Gate 3 (ale niby Obsidiani nad nim pracują, więc kto wie?)
Hexen III/ Heretic III (nigdy nie zapowiedziane, a szkoda bo to były na prawdę niesamowite serie i warto by je kontynuować, taki Hexen nie śmiało lekkie crpg wprowadził do fppesów)

A tak bardziej na serio

Bard's Tale (Wielki Brian Fargo i jego Ixile już na starcie ośmieszyło się takim czymś, zabawna momentami ale mimo wszystko to rzadka kupa a nie rpg. Jako hack and slash też się nie spisała zresztą) 4/10
Assasin Creed (nudne, powtarzalne, po 4 dniach gry odłożyłem na półeczkę i tak sobie leży tam smutno) 6/10
Oblivion (jako że generalnie to lubię serie TESy stare, a Morrowind był całkiem fajny tym bardziej żal tej gry. Ale to już wina Beth nie nasza. Zresztą nazwa idealnie pasuje do gry, bo właśnie to ją czeka he he) mocno naciągane 6,5/10 w porywach 7/10 za Shivering Isles.
Icewind Dale II (Kurde jedynkę naprawdę lubię, a sequel tak mnie wynudził że po przejściu, odłożyłem go w pioruny i dalej gdzieś tam grzmi) 6/10

i długo by wymieniać...

Miejsce honorowe przypada Falloutowi 3, a to dlatego że głupio mi oceniać grę w która nie grałem:P

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • erfly06132.opx.pl


  • © Erotyka — strony, Obrazki i wiele więcej na WordPress Design by Colombia Hosting